Wróć do katalogu

Centralny Procesor

Jedna z przyszłości zebranych w "Futurystyce" (przyszłość kiepska)

Comporecordeyrosopublikowano 18 października 201212 min czytania 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{i}{b}* CENTRALNY PROCESOR * (przyszłość kiepska) {/b}

(jedna z przyszłości zebranych w zbiorze tekstów "Futurystyka" - Comporecordeyros 2012)

Przyszłość w której ludzkość bezwolnie poddała się bezwładności mechanizmów wolnorynkowych, jawi się dramatycznie. Wyzwolona reklama coraz śmielej i coraz bardziej bezpośrednio pozwala sobie na atakowanie mózgu klienta w celach marketingowych. Kampanie reklamowe zajmują się coraz precyzyjniejszym, doskonalszym, skuteczniejszym i tańszym praniem mózgu klienta. Mózg klienta zaczyna wykazywać objawy przemęczenia. Coraz częściej musi zostać zaniesiony do psychiatry, potem do apteki, po coraz silniejsze środki stymulujące jego różne subtelne procesy, za pomocą coraz cięższych młotków chemii i medycyny. Tymczasem giełdy są coraz wrażliwsze, wystarczy durny kawał jakichś licealistów w sieci i już kryzys i zawierucha, na której wstyd zarabiać nawet najbardziej hulaszczym maklerom. Drgania giełdy są coraz bardziej nerwowe. I blokuje się rozwój technologiczny, bo każda nowość może wywołać zabójczy kryzys i musi być zaniechana, bo zarabiać trzeba na tym co jest, a nie udaje zarabiać na tym co będzie. Coraz niebezpieczniejsze są służby bezpieczeństwa, rozproszone po różnych, często sprzecznych opcjach, w końcu zaczynają się gryźć, nie zważając na ofiary w przypadkowych przechodniach. Coraz więcej wie komputer domowy w stosunku do tego co wie jego właściciel. Właściciel oddaje się w coraz większej ilości aspektów w ręce swego komputera, bo sam, bez niego, nie poradziłby sobie. To komputer oblicza i wie lepiej w co zainwestować. To komputer wie lepiej jakich mikroelementów brakuje w organizmie właściciela i jakich witamin, to komputer wie lepiej kiedy właściciela położyć spać i jakie mu przed snem puścić reklamy... Człowiek jakby zmalał i zunifikowała się jego mimika, nie ma na to rady... Suma strumieni danych, które przepływają przez jego wyobraźnię, nie jest już tą samą sumą co kiedyś. W tej przyszłości człowiek już prawie nie orientuje się w swym własnym otoczeniu bez pamięci komputera. On sam ma pamięć pozajmowaną przez tysiące gadżetów do kupienia, setki ofert, okazji do zarobienia, kredytów o różnych oprocentowaniach. Potężny żywioł multiprzekazu zupełnie bez sensownego rytuału, bez pieśni porannych, bez five o'clocku, bez pieśni wieczornych, bez baśni retrospektywnych, symbolicznie opisujących rzeczywistość, a nie taką lub inną histerię biznesową zakontraktowanych reżyserów, napiera na coraz bardziej bezbronnego człowieka.

Jednocześnie rozwija się i doskonali globalna komputeryzacja. Powstają ultraszybkie procesory kwantowo neuronowe, oraz niemal nieograniczona pamięć atomowa nowego typu, trwała i o bezmiernej pojemności. Ludzkość w tej przyszłości podlega monitoringowi absolutnemu. Monitoring absolutny opiera się na rozpylonych w atmosferze ziemi biliardach nanokamerek, na stałe zakotwiczonych w masach powietrza. Nanokamerki zasilane są za pomocą energii słonecznej i co kilka milisekund pstrykają fotkę i przesyłają ją do centralnej bazy danych wraz z precyzyjnymi trójwymiarowymi namiarami swego położenia, oraz z kierunkiem w którym zostało zrobione zdjęcie. Te wszystkie dane są sumowane w trybie ciągłym dając w efekcie precyzyjne ujęcie 5D całości przestrzeni życiowej ziemi. Wykonane z dokładnością do mikrona skany całości, odkładane stale w bezmiernej pamięci centralnej bazy danych, dają w efekcie film 5D, który umożliwia oglądanie ze wszystkich stron czegokolwiek co działo się na ziemi, od momentu wystartowania globalnego monitoringu. Wraz z dźwiękiem, z możliwością obejrzenia rzeczy w podczerwieni... Oczywiście nie każdy umiał odnaleźć namiary czegoś, czego by szukał i nie każdego było stać na dostęp do bazy danych. Ale w przypadku wykrycia jakiegoś przestępstwa, nakazem sądu można było dokładnie i precyzyjnie obejrzeć zdarzenie w formacie 5D, a więc z każdej strony z każdej dowolnej odległości i powiązać z wydarzeniami w otoczeniu... Tak zebrane materiały umożliwiały automatyczne stwierdzanie o winie lub niewinności, a czynności osobowego sądu sprowadzały się podpisania się pod automatycznie sformułowanymi wyrokami. Absolutny monitoring służył też do nauki historii, nauk przyrodniczych, inżynierii... i rozrywki... Można było podglądać koleżanki swej pra pra babci w kąpieli, jeśli tylko miało się zacięcie podróżnika w czasie i przestrzeni i talent do geometrii czasoprzestrzennej. Oczywiście każde poruszenie internauty było również zapamiętywane w centralnej bazie danych, więc w pamięci cyfrowej było zapisane dosłownie wszystko... no, poza wydarzeniami w wyobraźni, których już ewentualni szpiedzy jednak musieli sami się domyślać. Życie w tej przyszłości stało się bardziej nerwowe, ale nie tylko z powodu świadomości stałego monitoringu absolutnego, ale głównie z powodu bezpardonowych metod stymulacji sprzedaży stosowanych nagminnie przez wszystkie liczące się na rynku koncerny, hipermarkety, sklepy, sklepiki... Mózg klienta był pod stałym obstrzałem ataków różnych kampanii reklamowych. I nie pomagały drogie hełmy podobne do dzisiejszych hełmów motocyklistów, ale chroniące mózg przed elektroniczną reklamą, bo im lepiej chroniące mózg hełmy pojawiały się na rynku, tym mocniejsze impulsy elektroniczne wciskały do mózgu klienta swoje trzy po trzy. I nie pomagały najprzeróżniejsze pastylki, które wraz z drogimi zaklęciami sprzedawały apteki internetowe w celu a to uspokojenia, a to pobudzenia, a to uśpienia, a to regulacji, a to wzmocnienia... Trochę pomagały, ale bezwładność nieopanowanych procesów wolnorynkowego szaleństwa miała jeden kierunek, kierunek siły grawitacji akurat-koniunktury. I w tym kierunku zapadały się coraz szybciej wszelkie aspekty życia społeczeństw i każdego człowieka z osobna. Człowiek miał coraz mniej czasu na prywatną pracę…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych