Wróć do katalogu

Chciałem być - Rozdział 3... wolność przez małe w

Kiedy 34 letni, niezbyt rozgarnięty życiowo Janek dowiaduje się że może być synem znanego muzyka rockowego jego życie zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Janek wie że czar może w końcu prysnąć dlatego stara się dotrzeć do rockmana

Excelsior, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wnętrze samochodu Janka wyglądało jak muzeum życiowego nieogaru. Pod lusterkiem dyndała płyta CD z logo AC/DC, jakby to był jakiś amulet przeciwko korporacyjnemu systemowi. Poniżej paczka po papierosach zgnieciona na sposób świadczący o emocjonalnym zużyciu właściciela pojazdu. Siedzenie pasażera tonęło w płytach — Queen, The Clash, T.Love, nawet Stan Borys, który wyglądał jakby sam był zaskoczony swoją obecnością w tym towarzystwie.

Z głośników płynął stary numer T.Love — Na bruku — a Janek śpiewał razem z Muńkiem, przekonany, że w tej chwili są sobie bliźsi niż kiedykolwiek wcześniej.

„...zostawmy to i chodźmy na spacer, bo dzisiaj świat..."

Zaciągnął się papierosem. Telefon dzwonił, wibrował, pulsował — ale Janek ignorował go z godnością kogoś, kto wie, że każde połączenie to przypomnienie o świecie, którego już nie chciał.

W końcu się ugiął. Wcisnął przycisk głośnomówiący i wsadził telefon w uchwyt na szybie, gdzie mógł go ignorować z nieco większym komfortem.

— Gdzie ty, kurwa, jesteś?! — wrzasnęła Beata z drugiego końca. — Darecki był tu już trzy razy. On cię chyba zajebie!

— Powiedz mu, że postanowiłem się ogarnąć — rzucił Janek, wypuszczając dym przez uchylone okno.

— Co znowu ogarnąć?

— Bez odbioru.

— Janek!

Rozłączył się. Przekręcił kluczyk w stacyjce. Telefon znów zaczął dzwonić, ale tym razem nie było litości. Janek ściszył swoje poczucie winy i podgłośnił Muńka. Na bruku zabrzmiało jak manifest.

Samochód ruszył.

30 minut później.

Auto sunęło przez miasto z melancholijną gracją. Na siedzeniu pasażera resztki po zestawie z…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych