chłopak z cmentarza cz 1
opowiadanie o przyjaźni
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Emily- wysoka 15-latka z długimi czarnymi lokami i dużymi ciemnymi oczami szła do szkoły, nieświadoma tego, czego ma się tam dowiedzieć .Na lekcji dziewczyna zauważyła, że pani Loksmall jest dziwna, jakby załamana. Wszyscy wiedzieli że nie układa jej się z mężem ale Emily miała przeczucie, że nie o to chodzi, że stało się coś naprawdę strasznego.
-Posłuchajcie- poprosiła pani Loksmall .- Za chwile przyjdzie do was pani psycholog i wszystko wam wytłumaczy. Musicie być przygotowani na to, co się stało, wiedz...
Nie dokończyła, bo do klasy weszła pani Dalmon- szkolny psycholog. Po krótkim wstępie, takim, że to co zaraz powie możne wpłynąć na nasza psychikę i takie tam blebleble powiedziała:
-wasz kolega Ian został zamordowany.
W klasie zrobiło się na chwile cicho a potem wszyscy, którzy nie byli w szoku zaczęli szeptać.
-Cicho uspokójcie się !- krzyknęła nauczycielka która też była zdenerwowana.
Emily nie mogła uwierzyć , jeszcze wczoraj potknęła się i oblała Iana colą a już dziś go nie ma.
-Ian założył się z kolegami ,którzy w tej chwili są przesłuchiwani- ciągnęła dalej pani- że spędzi na cmentarzu noc. Rano znaleźli jego ciało w ramionach anioła wyrzeźbionego przy grobie jego babci i dziadka. Policja będzie przesłuchiwała was jutro w godzinach 11-14- tej. Jeśli ktoś nie przyjdzie będzie musiał sam przyjechać na komisariat .
Emily ledwo zniosła te wszystkie lekcje. Gdy się skończyły poszła do domu ze swoja przyjaciółka Caroline. Emily nie miała rodziców, została jej tylko babcia, którą wszyscy uważali za szurniętą staruszkę, a niektórzy za.... czarownicę. Razem z Caroline opowiedziały jej o Ianie i o pomniku anioła.
-zawsze uważałam że ten pomnik to demon zła .
Caroline zachichotała, ale niemal natychmiast zakryła usta ręką.
-Babciu- Emily zaczęła błagalnym tonem.
-Musze iść- powiedziała Caroline wciąż się uśmiechając. Kiedy wyszła babcia powiedziała:
-Emily. to nie żarty, jesteś medium, nasza rodzina pochodzi z Salem
-Babciu, to niemożliwe, mama na pewno nie była...
-no właśnie, moce przechodzą co dwa pokolenia, ja jestem czarownica, mama nie, ty jesteś czarownica, ale twoje dzieci nie będą. Myślę, że już jesteś gotowa, chodź coś ci pokażę .
Emily zawahała się, ale po chwili poszła za babcią, która właśnie rozcinała poduszkę i wysypywała piórka.
-Co ty robisz babciu?! Teraz to i Emily uważała ze babcia uderzyła się w głowę.
-Siadaj- babcia pochylała się nad puchem i szeptała coś pod nosem.
Dziewczyna nie wierzyła w magię, ale jak można zaprzeczyć temu co się widzi.Piórka ruszyły w górę.
-No i co, dalej myślisz, że uderzyłam się w głowę?
-Babciu jak to możliwe ?
-Mówiłam- jesteśmy z Salem.
-Babciu, jak można dowiedzieć się kto zabił Iana- dopytywała się Emily jak małe dziecko, które dopiero się uczy.
-Musiałabyś…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil JustynaKrawiec
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…