Wróć do katalogu

Chory czy Cwany?

dziwny tekst, ciężki jego sens, ale fajna zabawa ;]

Sitek, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To był zwykły poranek. Obudziłem się potężnie ziewając i wywracając budzik podczas silnego rozciągania kończyn. Usiadłem na łóżku i spuściłem wzrok na swój brzuch. "Powinienem stracić kilka kilogramów" rzekłem jak to zwykle mówiłem podczas przebudzenia. Jeszcze raz potężnie ziewłem, tym razem zasłaniając usta lewą dłonią, po czym wygramoliłem się z posłania i skierowałem swe ciało do łazienki. Spokojnym ruchem uchyliłem drzwi i wyciągnąłem mój ukochany ręcznik w piękne kaczuszki. Jak one cudownie bawiły się rzucając w siebie piłeczką i taplając się w wodzie. Natychmiast wyobraziłem sobie że to zaraz ja będę tak słodko pluskał się w wannie. Położyłem ręcznik na pralce, po czym zamknąłem drzwi od łazienki i odkręciłem kurek wodą. "Leć cieplutka" pomyślałem przepełniony radością... Dziwne... Wody jakoś nie zauważyłem, za to potężne łupanie w rułach znajdujących się tuż za ścianą... "Cholera! Pewnie znowu wode odłączyli" rzuciłem jak najgłośniej potrafiłem po czym opuściłem toatletę i skierowałem się na korytaż. Zaraz za rogiem mieszkał mój sąsiad, toteż bez chwili namysłu zapukałem. -Czego tam niesie? - dało się słyszeć zza drzwi. -Sąsiad! Wode macie? - zapytałem. -Oddaj mi pan pieniądze to może będę miał! - dostałem w odpowiedzi. Nic nie mysląc wróciłem do swojego mieszkania i w tem przeraziłem się... W mojej toalecie pojawiła się jakaś dziwna postać. Wyglądał jak zwykły mężczyzna w wieku dwudziestu lat, ale ja wiedzialem dobrze że to pewnie On...! Tak! Byłem przekonany że w końcu mnie znalazł. -A więc jesteś - zacząłem z największym spokojem jaki mogłem na sobie wymusić. -Znaczy... Nie rozumię... - dostałem w odpowiedzi od udajacego zmieszanie gościa. -Nie rozumie pan? Aha... - rzekłem, a w mym głosie można było z łatwością wyczuć zirytowanie - Chce mi pan powiedzieć że nie jest pan T y m Kim pan jest? - dodałem. -Znaczy... Bo ja jestem z... no ten... Z serwisu... - odpowiedział mężczyzna, zaczynając gubić się w swoim prostym kłamstwie. -Oj inteligencją tez nie grzeszycie Röötke! Nic się nie zmieniliście przez te... siedemdziesiąt lat... - rzuciłem w kierunku mego gościa. -Ale to jest jakaś pomył... -Jaka pomyłka! - krzykłem, przerywając przedmówcy - Pujdziecie do salonu - dodałem, wskazując mu największy pokój w moim domu, a ten, potulnie niczym owieczka szybkim krokiem doszedł

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych