Chwila przed...
Krótkie opowiadanie o pewnej chwili w ramach ćwiczenia warsztatu z serii Studium słowa :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Siedziała na drewnianej ławce, obserwując zatopiony w ciepłych promieniach zachodzącego słońca dworzec. Mewy krążyły z głośnymi okrzykami nad liniami trakcji kolejowej, przypominając o morskich falach łagodnie opływających brzegi miejscowej plaży. Powietrze wypełniał zapach soli i letnich wibracji, a okrągły zegar z prostymi, czarnymi wskazówkami odliczał czas powrotu do rzeczywistości.
Peron powoli zapełniał się ludźmi – opalonymi turystami ze zrelaksowanymi twarzami. Ciągnęli bagaże w powolnej pielgrzymce ludzi wracających z ziemi obiecanej.
Jakaś para usiadła na pobliskiej ławce, wtulając się w siebie i łapiąc ostatnie wakacyjne promienie, szepcąc przy tym obietnice, których spełnienia byli pewni.
Małżeństwo z dwójką małych dzieci przystanęło koło dużej donicy, wypełnionej biało-czerwonymi surfiniami. Chłopczyk, będący starszym z rodzeństwa, natychmiast zanurkował do jeden z toreb, wyciągaj małą ciężarówkę, którą zaczął okrążać krawędź kwietnika, wydając przy tym odgłosy naśladujące pojazd. Natomiast śpiąca do tej pory w nosidełku u ojca dziewczynka otworzyła oczy, z ciekawością rozglądając się po nowym terytorium.
Grupka dziewczyn z barwnymi bransoletkami na przedramionach i brązową opalenizną, usadowiła się nieopodal niej na kolorowych walizkach, puszczając wakacyjne hity z małego żółtego odtwarzacza. Roześmiane wydawały się z ufnością patrzeć w nadchodzący rok.
Dziewczyna uśmiechnęła się do siebie, wsłuchując w ich żywe relacje wydarzeń z pobytu nad morzem. Sama miała wrażenie, że przyjechała tutaj nie dwa tygodnie, a całe lata temu – szukając odpoczynku od wszystkiego, co działo się w prawdziwym życiu. Obecnie czuła jedynie spokój i rozkoszną ciszę, która zastąpiła kilkumiesięczny natłok myśli.
Powrót do nowej rzeczywistości nie wydawał się już tak przytłaczający. Coś na nią czekało, ale nie miała ochoty zagłębiać się w te uczucia – po prostu postanowiła dać się im ponieść. Koniec z analizowaniem, rozbieraniem na części pierwsze. Dla niej nadchodzący rok miał być pierwszym z wielu, które nie były ściśle zaplanowane. Nie istniał już żaden cotygodniowy grafik działań, nie było punktów obowiązkowych do odhaczenia. Wszystko stało się znakiem zapytania, możliwościami mogącymi zaprowadzić ją w nowe miejsca.
Kobiecy głos, poprzedzony charczącym dźwiękiem włączenia głośników, zapowiedział zbliżający się pociąg.
***
Odgłosy zbliżającego się pociągu przyśpieszyły mu tętno. Wiedział, że wagony zatrzymają się na drugim peronie dokładnie za kilka minut. Poprawił zapięcie plecaka i puścił się sprintem wzdłuż ostatniego odcinka głównego deptaka. Musiał pokonać jeszcze jeden zakręt, przejście dla pieszych i już będzie pod małym, pomalowanym na piaskowy kolor budynkiem dworca.
Powietrze wypełniały wakacyjne zapachy pieczonych gofrów i smażonych ryb z lokali, w których zaczęto już serwować kolacje. Biegnąc obok stoisk z pamiątkami zdążył rzucić jeszcze ostatnie spojrzenie na opalone nogi dwóch wczasowiczek. Jedna z dziewczyn zaśmiała się kręcąc z pobłażaniem głową, czym wywołała na jego twarzy łobuzerski uśmiech.
Nie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lizzy88
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…