Wróć do katalogu

Cios w serce

historia chłopca mieszkającego z ojcem alkoholikiem,kończąca się tragicznie

Weberinio, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czwartek, 10 października 2003; godz. 10:00 Wstałem z nieznośnym uczuciem, że dzisiaj jest ten dzień, którego tak nienawidziłem, a który powtarzał się każdego miesiąca zaraz po wypłacie ojca. Zaczyna się jednego dnia, kończy się w tydzień, czasem nawet dwa, później. Bałem się tych dni, bo zawsze wtedy obrywałem. Ostatnim razem tak dostałem, że przyjechała po mnie karetka wezwana przez sąsiadkę, która znalazła mnie nieprzytomnego na klatce. Od tamtej pory mam na czole bliznę długą na pięć centymetrów. Gdybym dostał o centymetr niżej straciłbym pewnie oko. Myśląc o tym wstałem, po cichu podchodząc do kalendarza, żeby sprawdzić datę. Po drodze minąłem puste butelki po wódce i tanim winie pozostałe po ostatnim "weekendzie" ojca, który trwał tydzień. Było tak jak myślałem. Dzisiaj był czwarty, a ojca jeszcze nie było z pracy, chociaż powinien dawno wrócić. Pracował jako ochroniarz w jakimś magazynie na nocnej zmianie, więc rzadko go widywałem, praktycznie tylko w trakcie jego libacji alkoholowych. Wskazówki na zegarku wskazywały, że powinien był wrócić cztery godziny temu, w końcu była dziesiąta. Nie wiem czy mam się gdzieś schować, żeby znów nie oberwać, czy po prostu czekać na jak to mówił ojciec: "zasłużone lanie". Z zamyślenia wyrwał mnie huk w klatce schodowej- to pewnie ojciec wracał, dowcipnie mówiąc "chwiejnym krokiem", chociaż to nie wyglądało na chód, a raczej na nieudolne próby dziecka uczącego się chodzić. Czyli dzisiaj obejdzie się bez wpajania mi szacunku pasem, przynajmniej ten jeden raz.

Piątek, 12 listopad 2003; godz. 18:30 Tym razem los nie był dla mnie tak łaskawy. Obudziłem się w szpitalu. Miałem złamaną rękę w okolicy nadgarstka- ojciec chciał mnie nauczyć zamykania drzwi wkładając między nie a framugę rękę i z całej siły kopiąc w nie- poskutkowało, już nigdy nie zostawię otwartych drzwi. Z bólu i upływu krwi- to było otwarte złamanie- straciłem przytomność. Lekarze mówią, że nie wyjdę ze szpitala wcześniej niż za parę dni. Przynajmniej na chwilę odpocznę od tego horroru. Ojciec nie zawsze jest taki, gdy nie pije może być wzorem do naśladowania. Jednak czasu gdy nie pije jest bardzo mało. Nie pił gdy żyła matka. Dopiero po jej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych