Cloudy night
"(...)Nie powinno jej tu nigdy być, bo doskonale zdawała sobie sprawę jak może się to skończyć. I jak najprawdopodobniej się skończy.(...)"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zamknęła oczy. Czuła wściekłość – na siebie i innych, na całą tę niedorzeczną sytuację. Nie powinno jej tu nigdy być, bo doskonale zdawała sobie sprawę jak może się to skończyć. I jak najprawdopodobniej się skończy. Doskonale wiedziała również, że każde spotkanie z Łukaszem rani go bardziej, stwarza pozory i daje niepotrzebną nadzieję na coś, czego nie mogła... a właściwie nie chciała, mu dać. A już na pewno nie teraz, gdy wreszcie była naprawdę szczęśliwa z Igorem. Gdy ani myślała tego kończyć. Choć podświadomy, zły głos podszeptywał jej, że powinna korzystać z życia i brać z niego jak najwięcej. Nie tracić okazji... Poczuła czyjeś dłonie na swojej głowie, delikatnie odsłaniały jej twarz zza włosów. Nie, nie może pokazać po sobie, że nie śpi. Miała nadzieję, że Łukasz szybko się zniechęci i pójdzie pić dalej. Dudniąca muzyka za ścianą i głosy kolegów w kuchni sugerowały, że impreza dopiero się rozkręca. Ale ona już swoje wypiła i nie zdziwiło nikogo jej szybkie zmęczenie. - Sylwia... Sylwuniu... nawet sobie nie wyobrażasz, jak... jak bardzo cię kocham... – słyszała nad głową. Nie chciała tego słyszeć, nie chciała czuć tego przyjemnego ciepła na sercu, bo za tym kryło się cierpienie. Tylko i wyłącznie. – bardzo, maleńka... – delikatnie pocałował ją w czoło i wyszedł starannie zamykając za sobą drzwi. Usiadła. Wściekłość doprowadziła ją do łez. Nienawidziła takich sytuacji, kiedy wszystko zależało wyłącznie od jej własnego widzimisię, gdy wszystko zależało od niej, gdy wśród znajomych powstawały dwa obozy. Filmowe motywy, historie jak z książki, to wszystko... bardzo łatwo zapomnieć, że potem boli naprawdę, a nie przez kilka ostatnich stron.
- Ona znów tam poszła, rozumiesz? Do niego. Na imprezę! – Igor krzyczał do słuchawki telefonu. Był zły, ale dopiero teraz pozwolił sobie na okazywanie emocji. Przecież jej nie powie, że jest chorobliwie zazdrosny. Przecież jej nie zabroni... - Wpadaj do nas. Siedzimy z Anetą. – po drugiej stronie zapadła cisza – Justyna też będzie... - Będę za 15 minut. – rzucił niedopałek w trawę i ruszył w kierunku przystanku. Wiedział jak bardzo zdenerwuje tym Sylwię. Ale uznał, że jej sie należy – nie musiała przecież tam jechać. Dlaczego więc on nie może pobawić się z kimś, kto bardzo go lubi...?
- ...bo faceci nie znają granic po alkoholu! Nie przejmuj się tak... – nowo poznana dziewczyna próbowała pocieszyć ją w łazience. Sylwia wyszła bez słowa, namierzyła butelkę wódki, szybko zabrała ją ze stołu wraz z kieliszkiem i zamknęła się w pokoju, w którym próbowała spać. Usiadła przed monitorem, ułożyła swoją listę piosenek i nalała sobie kieliszek. - Piję do ciebie, misiu! – spojrzała z powagą na pluszową przytulankę, jedyną w całym, typowo męskim pokoju. Nie za bardzo wiedziała, ile wypiła, zanim z głośniczków poleciał jakiś kawałek, którego melodia zmusiła ją do wstania. Przytuliła misia i zaczęła tańczyć. Nie słyszała, że ktoś wchodzi do pokoju – oddawała się przyjemności, śpiewała pod nosem, na tyle cicho, by nikt nawet przypadkiem nie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Atomówka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…