Wróć do katalogu

Coś.

taki jakiś spontan :D Pisałam, żeby pomóc takiej dziewczynie...jak myślicie?

ewela0333, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Było ciemno. Krążyłam bez celu po chodnikach. W pewnym momencie, poczułam silne uderzenie w plecy, odwróciłam się I zobaczyłam coś niesamowitego, strasznego, a zarazem pięknego. Miało może 1,60 wzrostu i skrzydła. Długie, piękne skrzydła. Długie blond włosy do kolan, zgrabne ręce, nogi, cera idealna. Ogólnie, piękne wrażenie. Jednak oczy...te oczy, miały w sobie cos złego. Coś złowieszczego i to właśnie te oczy przyciągnęły moją uwagę. Jednak na dokonanie takiego opisu miałam zaledwie kilka sekund. Postać zniknęła równie szybko jak się pojawiła. Pozostał tylko nieznośny ból między łopatkami. Podejrzewam, że czymkolwiek to było i skądkolwiek się wzięło, uderzyło we mnie przypadkiem. Nie wiem co to było i pewnie nigdy się nie dowiem, ale no cóż, będę się zastanawiać. Poszłam nad rzekę, zamiast na te głupie zajęcia z Angielskiego, tam przynajmniej będę mogła się spokojnie pozastanwaiać. Co dziwne, ta istota uderzyła we mnie na środku ulicy, a zapowiadało się, że nikt tego nie zauważył. Zdarzenie przecież niecodzienne. Nie ukrywam, że jak dla mnie to jakieś dziwne, podejrzane. Usłyszałam dzum wody. Kocham ten dźwięk. Przypomina mi moje szczęśliwe dzieciństwo. Uwielbiam siedzieć nad rzeką. Jest tu takie miejsce, którego istnienie (jak podejrzewam) znam tylko ja, a na tej rzece wiele jeszcze takich miejsc jest pewnei do odkrycia.Było mi wygodnie na tym starym drzewie, na które się wdrapałam. Jest tyle rzeczy, które mogłam robić po ciemku, wolna, bez żadnych ograniczeń. Jednak ja wolałam zostać właśnie tam. Jeden nazwał by to zachcianką inny kaprysem, a jeszcze inny intuicją. I to chyba była właśnie ona. Intuicja. Przeczucie mówiło mi, że mam tam zostać. No wiec zostałam. Siedziałam tam już chyba od godziny, gdy usłyszałam cichy, szept. - Proszę proszę, kogo ja widzę - Kto tu jest?!…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych