Coś optymistycznego
O istocie optymizmu w nieco inny sposób... Zapraszam.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Za co kocham Jesień? Za nostalgie, która zawsze mnie ogarnia w ponure wieczory. Za kolory, ich różnorodność, złożoność. Kocham jesienne szare niebo, mokre liście, ożywcze krople z nieba spadające. Lubię jesienne ciepłe dni- słońce zza zachmurzonego nieba, które osusza kałuże po wieczornej ulewie. Jeszcze często ciepłe, niemal letnie wieczory, gdy powietrze jest ciepłe, ale lekkie. Lubię martwić się przechodząc pod drzewem kasztanowca czy nie dostanę w głowę spadającą z góry, zieloną, kolczastą kulką, z której wyskoczy młody, gładki kasztan. I zbieram te kasztany, by zrobić kasztanowe ludziki i zwierzątka. Docenia urok powolnego umierania zaklętego w żółknącej przyrodzie, mdlejących wręcz na moich oczach drzewach, które zrzucają niepotrzebny balast w postaci lekkich liści. I kocham wiatr, który tak często zamiata liście, tańcząc z nimi w koło, a często unosi jakby chcąc zwrócić drzewom ich martwą należność.
A Zima? Co w niej lubię? Zmarznięte policzki, które szczypane przez mróz samoistnie zmieniają kolor na czerwony. Lubię kłujące w oczy słońce, odbijające się od śniegu. I pierwszy śnieg lubię, bo wtedy świat wydaje się czysty i piękny. W ziemie lubię najpiękniejsze mroźne wzory mrozem na szybie malowane, których oryginalności pozazdrościć można. A każdy wzór jest inny i ma własną historię zapisana między kolejnymi mroźnymi kwiatami. I lubię padające nieśpiesznie z nieba płatki śniegu, te gwiazdki i śnieżynki, które zostają na rzęsach i ubraniu. Za lepienie bałwanów, śnieżnego igloo i wojnę na śnieżki, za ślizgawki, sanki, narty i herbatę z cytryną. Kocham zimę za łapanie padającego śniegu na wystawiony język i zachwycanie się delikatnością każdego płatka, jakby był anielskim puchem.
Wiosna? Wiosnę zdecydowanie kocham najbardziej! Ten zapach. Potrafię marzyć o nim całą zimę. Za zauważalne budzenie się przyrody do życia. Każdego krokusa, i trawę i drzewa, za coraz bardziej zielony świat.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil themoniq
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…