Czarny kruk Prolog
Cóż czasem pozory mylą...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dla wielu ludzi, zwłaszcza w niespokojnych tych i śmiało rzec można chudych czasach czarny kruk z jedną tylko myślą się kojarzył, a wcale nie była ona radosna. Pytanie czy kiedykolwiek ptaków ów, choć bardzo dostojny o pewnym, trochę pokracznym głosie w wyraziście czarnym stroju brany był za szczęśliwy omen? Tak czy inaczej tym razem miało być nie tak jak legendy i słowa ludzkie głosiły, tym razem odwiedziny czarnego gościa miały w odróżnieniu od wszystkich wizyt być wyjątkowe, szczególne, doniosłe i choć z trudem to nawet napisać pod dobrym względem. Szkoda tylko, że chłopi siedzący tego wieczora na ławkach opodal swoich domów lecząc się z trudów minionego dnia nie znali tej jakże ciekawej nowiny, może nie musieliby wtedy zamartwiać się o swe zdrowie, gospodarstwa, ba może i nawet życie. Choć z drugiej strony skoro ptak tak niepożądany w rejonie jakiegokolwiek ludzkiego siedliska, nie przysiadł ni na sekundę na jednym z płotków na jednej z dachówek czy może na fragmencie ździebełka zielska, jakiego, by spocząć sił nabrać lub pokrzepić się trochę przed dalszymi znojami podróży, to może wcale nie musieli się o nic niepokoić. Ale znana jest natura człowieka od wielu lat już z tego, że zgodnie z wymyślonym przez się przysłowiem „lepiej jest dmuchać na zimne”, woli się ona zamartwiać zawczasu, zamiast przejść nad czymś do porządku woli pochować już całą swoją rodzinę by dać upust swym strasznym i przerażającym ją samą wizjom. Gadali, więc ludzie, że zły omen na niebie pojawił się i pewno złą wróżbę też niesie dla ludzi tych, co tu od dawien dawna mieszkają. Nie jedna gospodyni nawet swe dzieci z dworu zebrała, nakazując śpiesznie do domu wchodzić i równie śpiesznie za potomstwem swym drzwi zamykając, z przerażeniem zerkała za ptakiem. A ptak? Jeśli w połowie rozumu miał, co strasznym wydawał się ludziom śmiał się z nich przeciągle, wspominając dawne dnie, gdy niczego nieświadoma ludność tych włości okrążana była przez armię najeźdźczą i gdy zdziesiątkowane wioski przez tę samą armię zostały, pomimo że ludzie naprzód dwa miesiące o zagrożeniu wiedzieli i czas potrzebny do ucieczki pozostawiony mieli. Dziwił się, więc pewnie, że choć niemi i głusi na groźby z tak wielkim wyprzedzeniem ogłaszane byli, to teraz na widok jego małej, skrzydlatej nic nieznaczącej wobec sokołów i orłów po tym samym niebie, co on…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Ghan
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…