Czas Nadziei
- Zostaw mnie. (...) Milczę.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wyszłam z domu. Nie mogłam znieść tej atmosfery przesiąkniętej smutkiem dnia, który przeminął, nie zostawiając po sobie żadnych wspomnień. Brodziłam wśród pożółkłych liści, płakałam razem z deszczem, przeglądałam się w brudnych kałużach, dotykałam odrapanej kory drzew... Zziębnięta, patrząca bez sensu w niebo, jakby stamtąd miała nadejść odpowiedź. Wiatr smagał moją twarz, tusz do rzęs spływał po policzkach, sama już nie wiedziałam, czy to łzy moje, czy chmur mknących leniwie wysoko nade mną... Nie chcę już dłużej spać. Chcę żyć.
***
- Żonkil zdechł. - Jutro kupię ci nowy. - Nie chcę nowego, chcę tego, żeby żył. - Oj, Kaśka...
Kaśka od zawsze miała zdolności do spostrzeżeń. A jeszcze większe do dzielenia się nimi z otoczeniem. A otoczenie reagowało różnie. Czasem ucieczką, czasem śmiechem, bo jak tu się nie śmiać z absurdu, do jakiego Kaśka posuwała się w swoich spostrzeżeniach... Zwykle jednak reagowało ciszą, takim niemym zdumieniem. Chora? Kaśka nie była chora. Trochę ześwirowana, to prawda, ale w żadnym razie chora. I wcale nie mało inteligentna. Wystarczyło spojrzeć na nią, kiedy siedziała ze skrzyżowanymi nogami na podłodze, ssąc lizaka i przeglądając jakąś dziwną książkę, co chwilę mruczącą: - Ooooo! Doprawdy, szczyt inteligencji, powiedziałby ktoś patrzący z boku, ale talenty Kaśki nie kończyły się na zdolności do dzielenia się spostrzeżeniami. Stwarzanie pozorów - w tym była mistrzynią. Dlatego dowiedziałem się tak późno.
***
Mrok. Szkło rozbite w drobne kawałeczki. Krew. I ten dziki wzrok... przeszywa mnie na wylot. Każe padnąć na kolana i modlić się o każdy kolejny oddech. Czuję, że drżą mi ręce, całe ciało dygocze w jakimś dziwnym tańcu - boję się. Pomóż mi... Bicie mojego serca wtapia się w ciemność nocy, głęboką, okrutną, złą...
***
- ..., i powiedziałem, żeby wieczorem. - Co? - No Kaśka, jak ty mnie słuchasz? Mówię, że Oro ma dla ciebie te płyty, wpadnie później. - Fajnie.
Znowu gdzieś odpływa. Często tak ma, czasami mam wrażenie, że żyje w innym świecie. Lubię…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil killergirl
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…