Czerwony Berecik
Jest to parodia "Czerwonego Kapturka". Mam nadzieje że się spodoba :D.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Na podstawie bajki „Czerwony Kapturek”...
Czerwony Berecik
Dawno, dawno temu żyła mała dziewczynka, która nie była ani miła, ani wesoła, jednak wszyscy ją lubili, a najbardziej jej babcia. Dała ona kiedyś wnuczce czerwony berecik, a po chwili dorzuciła jeszcze czerwone stringi do kompletu. Dziewczynce bardziej spodobał się ten drugi prezent, ale berecik też przypadł jej do gustu i nigdy się z nim nie rozstawała. Od tego czasu wszyscy nazywali ją Czerwonym Berecikiem. Pewnego dnia mama powiedziała do niej. - Czerwony Bereciku, babce coś odbiło i leży w łóżku. Masz tu dla niej koszyczek, znajduje się tam wódka i ogóreczki kiszone na przegryzkę. Zanieś jej, to ją na pewno postawi na nogi. Tylko uważaj w lesie na pijaków! - Okey, okey, dawaj już ten koszyk. Szła lasem i spotkała wilka-pijaka. - Siema, Czerwony Bereciku. Dokąd tak pędzisz maleńka? - zapytał bełkotliwym głosem. Dziewczynka nie wiedziała z kim ma do czynienia więc odparła. - A, do babki idę. Niosę jej ogóreczki i wódeczkę. - A gdzie twoja babka mieszka? – spytał zataczając się wilk. - W głębi lasu, w takiej rozklekotanej chałpie pod trzema wielkimi dębami. - A, spoko. No to ja już spadam. Jakie piękne słoneczko, jak bym nie miał tyle roboty, to bym się poopalał – rzucił na odchodne i zniknął w krzakach. Dziewczynka też to zauważyła i pomyślała „A tam babka poczeka”. Rozłożyła się na polance, włączyła walkmena, którego zawsze miała przy sobie. Rozebrała się i została tylko w samej bieliźnie (czyli w stringach). - Może Janeczek będzie tędy przechodził – powiedziała do siebie i zmrużyła oczy do słońca. *** W tym czasie wilk popędził do chałpy babki. Zapukał do drzwi i powiedział cienkim głosem z czym akurat nie miał problemu, bo przechodził mutacje. - To ja Czerwony Berecik! - Ładuj się – usłyszał zza drzwi. No to się załadował. Babcia nie była chyba w najlepszej kondycji, wyglądała jakby miała 3 promile we krwi. Na widok wilka…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil anovi
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…