Wróć do katalogu

Czerwony Zabójca

Moja pierwsza praca ułożona w moim chorym umyśle xD Proszę o wyrozumiałość i zgłaszać wszelkie uwagi bo w końcu lepiej żebym nie zaśmiecał wszystkiego ;)

Kirgan, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zamaskowany człowiek w czerwonym płaszczu przemykał się między bocznymi uliczkami; co jakiś czas mieszając się w tłumie. Szedł szybko i cicho. Nikt nie zwracał na niego uwagi oprócz sklepikarzy bojących się o swój dobytek. Wszedł w ciemną uliczkę i rozejrzał dookoła. -Nikt mnie nie widzi? Dobrze…-powiedział szeptem do siebie. Z poręcznego plecaka wyjął hak oraz długą linę, po czym rzucił ją na dach budynku. Pociągnął linę. Hak trzyma. Wszedł dosyć szybko i zwinął swój sprzęt, sięgnął po małą, też poręczną kuszę poczym szedł na kuckach przed siebie. Doszedł na drugi skraj dachu i jego oczom ukazał się duży plac targowy zapełniony przez tłumy ludzi, elfów i krasnoludów. Była dziś egzekucja. Ośmiu strażników robiło przejście dla więźniów i grubego kata co szło im dosyć powolnie. Zamaskowany mężczyzna wycelował w kata ale wolał nie ryzykować trafienia niewinnego mieszkańca. Po jakimś czasie kat z więźniami i strażą doszedł do miejsca egzekucji. Skazanych było trzech. Wysoki, łysy mężczyzna z lekkim zarostem. Młody, przystojny elf z długimi blond włosami oraz Niziołek z czarnymi lokami. Kat podszedł i przywiązał im liny do szyi poczym podszedł do wajchy. Mężczyzna stojący na dachu miał teraz całkowicie odsłoniętego kata. Wymierzył dokładnie z małej kuszy przymykając lewe oko. -Powiedz papa grubasie-wyszeptał. Bełt poleciał i z pełnym impetem wbił się w głowę grubego kata. Ten padł zakrwawiony na ziemię. Jeden ze strażników pobiegł w kierunku wajchy ale po chwili wybuchowy bełt ją rozsadził. Tłum zaczął się rozbiegać na wszystkie strony. -Hej! Tam! Zabójca zobaczył jak jeden ze strażników patrzy wskazuje na niego mieczem. Trzech kuszników wystrzeliło w niego bełty lecz on zdążył zejść z pola rażenia i

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych