Wróć do katalogu

Człowiek na Olimpie...

Dziwne opowiadanie o człowieku, który znalazł się na Olipmie...

Petr, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Moje wargi były wilgotne, a głowa bardzo ciążyła. Ból z niej wychodzący promieniował na całe wątłe ciało. Otwarcie oczu było tytaniczną wręcz pracą – obudziłem się albo odzyskałem właśnie przytomność… Było mi zimno. Lekkie uniesienie głowy pozwoliło odczuć i usłyszeć mroźny podmuch, który uderzał o skałę, przy której leżałem. Świat wyglądał dziwie – strome zbocza jak szalone gnały w dół. Drzewa wiły się we wszystkie strony, dając uczucie nieogarnionego chaosu. W oddali lśnił piękny, szczerozłoty, stały punkt. Na nim zatrzymały się moje zbłądzone źrenice…. Zdołałem się podnieść, całkowicie zauroczony i pochłonięty tym widokiem. Wpadłem w jakiś dziwny stan – teraz określiłbym to transem – nogi odzyskały całą swoją moc, serce uregulowało rytm, oddech złapał harmonię. Biegłem, biegłem i biegłem, z każdą sekundą coraz szybciej, oczy nieruchomo wlepione w ów złoty punkt. Wicher szamotał się, próbując stawiać mi opór – nic mnie jednak nie mogło powstrzymać. Wpadłem do ogromnego pałacu z takim impetem, że nie dostrzegłem, kiedy zaledwie dotyk mojej dłoni wystarczył, by wrota uchyliły się, odsłaniając moim oczom komnatę. Nie potrafiłem rozejrzeć się dookoła – mój wzrok znów utkwił. Targało mną nieludzkie pragnienie, kiedy zauważyłem stojący wolno naprzeciw mnie kielich – to pragnienie było jedynym uczuciem, które tkwiło we mnie…. Delikatnego i zarazem rozkosznego smak tego napoju nie mogą wyrazić słowa. Jego kojąca siła rozlewała się po całym ciele, wypełniając je całkowicie. Wraz z ostatnią kroplą nadeszła siła. Spowodowała ona, że przestałem odczuwać jakikolwiek ból, który targał mną niemiłosiernie, gdy leżałem przy owianej wichrem skale… Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych