Wróć do katalogu

Cztery pory roku

Pałac w Wilanowie - 29 sierpnia 2004r. Ona i On siedzą w Ogrodzie Różanym.

Joanna Vorbrodt, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

OGRÓD RÓŻANY. Siedzimy na ławce niedzielnego popołudnia, ptaszki śpiewają, wiewiórki obskakują drzewa, jakieś dziecko klnie do nieba bram, że takimi rodzicami go ukarał, co każą mu być grzecznym, inne jeszcze, słysząc nie wolno, zgodnie z powiedzeniem „wskaż głupiemu drogę, to nią pójdzie” całym ciałkiem rzuca się na olbrzymią górę mokrego piachu. Krótko mówiąc, „muzyka na cały rok” rozbrzmiewa wokół. ON: - Powiedziałaś kiedyś, że nie szanujesz osób, które słowa wiatrowi powierzają. ONA: - Tak, przysięgam. „JESIEŃ” ALLEGRO - ADAGIO MOLTO - ALLEGRO ON: - Postaram się, więc słowa danego dotrzymać. Jedynie się postaram. Nie traktuj tego jako usprawiedliwianie się, wybielanie, czy coś w tym rodzaju. Nie uważam za nic mądrego unoszenie się chorą ambicją i trwanie przy swoim, jeśli popełniło się gafę taką jak ja popełniłem. Właśnie, ale czy była to gafa, czy krzyk rozpaczy? Myślę, że dystans potrafię zachować do ludzi, których uczuciem żadnym nie darzę i nie sądzę abyś specjalnie różniła się w tym względzie ode mnie. Pamięć mam niezłą. ONA: - to znak, że lecytynka działa. ON: - Dziwię się, iż wiedząc, że jesteś dla mnie jedną z najważniejszych osób w życiu, posądzasz mnie o próbę krzywdzenia Ciebie. To ostatnia rzecz, jaką chciałbym zrobić. ONA - a jednak... ON: - Nie potrafię potrawy, która nazywa się koleżeństwem nie okrasić przyprawą, jaką są moje emocje. Muszę się skarżyć i wyciągać ratowniczy gwizdek. Ludzie są różni i zawsze będą różni - albo wzajemnie akceptują swoje przywary, albo ich nie tolerują. ONA: - tak, tak. Ludzie są tylko ludźmi. Człowiek to takie dziwne stworzenie, które do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić. Jest taką zmutowaną „naturą”. ON: - Chciałbym być inaczej traktowany przez Ciebie, ale pogodziłem się z tym, że to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych