Czy chcesz być mamą? Opowieść Edyty.
Pomysłu dostarczyli mi posłowie oraz kościół rozmowami o aborcji i in vitro. O trudmych wyborach kobiet. Opowiadanie powstaje na żywo, dlatego pojawia się fragmentarycznie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dziewczyna ocknęła się. Podniosła powoli głowę. - Chyba miałam jakiś wypadek - przemknęła jej myśl. Wszystko ją bowiem bolało. Rozejrzała się i faktycznie - leżała w szpitalnym łóżku. Gdy zaczęła się zastanawiać dlaczego tu jest, ktoś wszedł do salki. Była to pielęgniarka. - Siostro... - zapytała cicho - co się stało? - O widzę, że się obudziłaś - młoda dziewczyna podeszła do łóżka i się uśmiechneła. - Co mi się stało?? Był wypadek?? - złapała pielęgniarke za rękę. Pielęgniarka wydała się troche zmieszana. Nie spojrzała chorej w oczy, gdy wykrztusiła, że to nic takiego i że zaraz zjawi się lekarz. Chora opadła wyczerpana nieco zrezygnowana, ale i przestraszona. Coś się musiało stać, wszystko ją boli, ale nic nie pamiętała... Chociaż nie. Coś jej się pojawiło w pamięci, jakiś obraz, który zaraz znikł.
- Witamy panią w świecie żywych - usłyszała nagle ciepły głos i spojrzała w tym kierunku. Stał tam mężczyzna ok 40 lat ubrany w lekarski fartuch. Dziewczyna zaciekawiona zaczęła się mu przyglądać. Miał doczepioną plakietkę, ale stał za daleko, aby mogła przeczytać. Ok 180 cm wzrostu postawny mężczyzna, można by powiedzieć, że nawet przystojny brunet. Gdzie niegdzie ciemne włosy przyproszone były siwizną. Jedynie twarz była jakaś dziwna, ale trudno było coś na pierwszy rzut oka powiedzieć. W każdym razie cała postać lekarza wzbudzała zaufanie. - Panie doktorze.. Co mi sie stalo? Dlaczego... - nie dokonczyla. - Chce pani wiedzieć,skąd tu się wzięła? No coż.. - pewne zakłopotanie odbiło się na jego twarzy. Podszedł do jej łóżka i wziął ją za rękę. - Proszę się nie bać, to nie twoja wina - przerażona spojrzala na mężczyznę.- ktoś panią pobił i to mocno. Prawdopodobnie straciła pani pamięć, ale to może być chwilowe. Ma pani także złamane nogi. Możliwe, że spadła pani z pewnej wysokości. . .…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil eloisa
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…