Degustacja lasu
O tym, co bardzo lubię, czyli o lesie... Zapraszam...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Najbliższą niedzielę postanowiłam spędzić inaczej. Po prostu na włóczędze po moim lesie. Nie miałam ochoty spotykać ludzi. Tam widać jak na dłoni każde przemijanie. Odchodzi jedno życie, przychodzi następne. Mało tego – widać zgodę na taki stan rzeczy. Od żadnego drzewa nie śmierdzi alkoholem, czasem po dróżce śródleśnej przejdzie matka z wózkiem, jakby chciała aby jej maleństwo oddychało wyłącznie lasem. Może zobaczę i tu mojego znajomego, który nigdy nie chodzi przez wieś, lecz wyłącznie między zagajnikami a może spełnię jedno z moich marzeń i w końcu przyrosnę do pniaka ?
Było zimno, ale ja nie czułam chłodu. Ubrałam ciepły polar, na głowę zarzuciłem kaptur. Po drodze spotkałam Antoniego. Był trochę „pod wpływem”, ale nie na tyle, by nie można było z nim po ludzku porozmawiać. W końcu sobie poszedł, a ja oddałam się całkowitej degustacji lasu.
Tutaj ( w lesie) zawsze czułam się wolna. Nikt mi nie dyktował warunków – czym mam pisać : długopisem, ołówkiem, czy piórem. Tutaj nie padało ani jedno słowo, najwyżej nieokreślony dźwięk wydawała spadająca gałąź czy kolejna szyszka. Tutaj wyżywał się wiatr, łamiąc czubki sosen lub nawet pnie. Widać było bezwzględność natury, płożące się po ziemi nagie korzenie, które jakimś cudem utrzymują drzewa w pozycji pionowej w piaszczystym terenie. Tutaj czuję, że mnie nie ma lub za chwilę nie będzie, że mogę w jakiś sposób oddalić nieuchronne, czyli smród gnuśnienia, może nawet uciec od niego na tyle daleko, że nigdy nie podniosę rękawicy od głupoty i zaniechania. A przecież widzę to u wszystkich, którzy wychodzą z domów tylko dlatego, żeby…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kamasznik50
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…