Depresja Rewolwerowca
Historia opowiadająca o losach rewolwerowca po przejściach, który próbuje zapomnieć o duchach przeszłości i zwalczyć bieżące niebezpieczeństwa. W tle wiele ciekawych wątków przeplatających się ze sobą.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ZNERWICOWANY REWOLWEROWIEC GORDON
Gordon wjechał na koniu do miasteczka. Były tam cztery podniszczone domki, w centrum saloon a na przeciwko niego mały budyneczek szeryfa. Podjechał pod bar, przywiązał konia i wszedł do środka. Podłoga saloonu była cała zniszczona. Gwoździe powyskakiwały z desek przez co było zwiększone ryzyko tego że można się wywrócić. Kowboj nie cierpiał zniszczonych desek. W środku było pięciu meksykańczyków. Trzech grających w karty, barman i jeden siedzący w kącie z sombrero na głowie. Gordon usiadł na krześle przy ladzie. - Kufel piwa- powiedział. Barman był tłustym, łysiejącym, dość niskim mężczyzną. Oczywiście jak każdy meksykanin miał wąsy. Łysy wziął butelkę niskiej jakości piwa i nalał go do naczynia.- Dwa dolary- powiedział po hiszpańsku. Rewolwerowiec spojrzał na kufel i zauważył na nim różne ślady brudu. - Ten kufel jest brudny- odpowiedział kowboj. - Albo płacisz i pijesz albo zjeżdżaj stąd gringo. Gordon wziął naczynie w ręce i wylał jego zawartość w twarz barmana. Ten krzyknął i przeklną. Meksykanie grający w karty podnieśli się z miejsc. Wszyscy położyli dłonie na kaburach od swoich rewolwerów. - Nawet nie próbujcie gnoje, bo pożałujecie-powiedział Gordon siedzący do nich tyłem. Jeden z nich gdy to usłyszał spróbował wyciągnąć broń. Kowboj był jednak szybszy. Błyskawicznie zszedł z krzesła, jednocześnie obracając się na pięcie i wyciągając rewolwer. Pociągnął za spust. Trafił go prosto między oczy. Potem wystrzelił do pozostałej dwójki wąsatych. Jednego trafił w brzuch a w drugiego w klatkę piersiową. Meksykanin w sombrero siedział nadal nieruchomo przy swym stoliku. Gordon kucnął akurat w tedy kiedy barman spróbował do niego strzelić. Zrobił szybki obrót i nim łysy wystrzelił po raz drugi trafił go w ramię. Ten od razu padł na ziemię drąc się przeraźliwie. Rewolwerowiec podniósł się z podłogi, otrzepał się za kurzu i brudu i zauważył że gwóźdź przebił mu spodnie. Zrobił się wściekły.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil aligator578
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…