Wróć do katalogu

Dialog o Tamtym Świecie

Dialog, ktory niekażdemu musi przypaść do gustu. Temat równierz dla wybrednych.

Dymeq, opublikowano , 4 min czytania, 4,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dialog o Tamtym Świecie

- Siedzę i myślę co z człowiekiem po śmierci się dzieje. Siedzę i się zastanawiam, co na tamtym świecie. Płomień w kominku grzeje, przestrzeń oświetla, a ja się zastanawiam i czas tracę. Powiedź mi ojcze, proszę odpowiedź, co się ze mną stanie, gdy przed obliczę Boskie stanę. Może nie, może nie tak, może jak Grek do Hadesu zajdę i przed oblicze Jego wejdę. Będę jak Syzyf prace ciężkie robił, albo jak zbój na głodzie zostanę. Do drzewa mnie przywiążą, gdzie jabłka wiszą, wodą kostki obleją, lecz nie stłumię pragnienia i głodu, bo to zaklęta ziemia. Będę się schylał to ciecz odpłynie, rękę wyciągnę, gałąź odsunie, biada by była i straszna to wizja, lecz dobrą mam duszę więc tak nie skończę. Nie wiem, co prawda, jak życie przetrwonię, lecz wierzyć wolę, że nic nie zrobię. Może jak Egipcjanin do Jaru trafię. Przedtem bym musiał przed sędzima trzema Ozyrysem, Anubisem i Totem stanąć. Oczy mi wyciągną, uszy utną i usta zaszyją, potem serce mi wydrą, które na wagę położą i piórkiem zważą... Oby w równowadze zostało, to bym życie wieczne osiągnął. Chwianie się szalki wprawiło by mnie w pocenie, o... i do dołu poszło, co za strach, to koniec, żegnaj okrutny świecie, teraz potwór straszny ni to lew ni krokodyl zeżre me serce, to koniec... Lecz wierzę, że będzie równe zło dobru i trafię do Jaru gdzie pługiem ziemię zaorzę. Mimo iż powinien mnie spotkać spokój, pracowałbym zawsze, wiecznie, do końca... Już wiem, za parę lat ktoś powinien mnie nożem zabić, bym jak Wiking do Walhalli trafił, i żył szczęśliwy z innymi martwymi. Śmierć ze starości to u nich hańba, trafiłbym w przepaść, gdzie strawiła by mnie lawa... Co za pomysł niedorzeczny... Trafie do Krainy Wiecznych Łowów, gdzie łuk dostanę i na mustangu pędząc, do bizonów bym strzelał, by ich mięso pozyskać. Mieszkałbym w tipi namiocie i z innymi Indianami ucztował wesele... Która z tych

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych