Dla Jego dobra
takie opowiadanko:)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dla Jego dobra
Tomek nigdy mi się nie podobał… nigdy nie pociągał mnie fizycznie, ale miał to coś w sobie… miał to coś, co sprawiało, że chciałam być w Jego towarzystwie… że dobrze się przy nim czułam… jednak to że serce nie biło mi tak bardzo mocno jak powinno bić na Jego widok sprawiało że był tylko moim przyjacielem… a może aż przyjacielem?... wszystko zależy jak na to spojrzeć: aż przyjacielem czy tylko przyjacielem?... dziś już wiem że dla Tomka było to tylko przyjacielem a dla mnie aż przyjacielem.
Dzwonek… zadzwonił dzwonek do drzwi… to Tomek Cześć Basiu – powiedział Tomek Cześć – odpowiedziała Mogę wejść? – zapytał Pewnie – odparła
Usiedli na kanapie w jej pokoju… rozmawiali o głupotach jak zawsze… mogli tak rozmawiać całymi godzinami…po prostu zapominali o całym świecie i rozmawiali.. to były najpiękniejsze chwile w ich życiu… mogliby jeszcze tak długo siedzieć ale robiło się już bardzo późno więc powoli Tomek zaczął się zbierać do wyjścia. Basiu? - powiedział Tak ?- odpowiedziała pytająco Muszę Ci coś powiedzieć ale nie wiem jak to zrobić. A o co chodzi Tomek?- zapytała Nie wiem jak to powiedzieć – powiedział drżącym głosem Po prostu to powiedz… wiesz że mi możesz wszystko powiedzieć – odparła Kocham Cię.. Kocham Cię Basiu najmocniej na świecie… tak jeszcze nigdy nikogo nie kochałem. Nastała głęboka cisza… stali jak wryci patrząc jedno na drugiego…serca biły im tak szybko jak jeszcze nigdy w życiu. Basiu powiedz coś proszę – powiedział Tomek Znowu nastała cisza… Basia podeszła do okna… popatrzyła w nie po czym zebrała siły i czując jak jej serce przeszywa wielki ból powiedziała: Ale ja Ciebie nie kocham… ja nic do Ciebie nie czuje… jesteś mi obojętny… takich jak Ty jakbym chciała kolesi mogłabym mieć na pęczki… nawet Cię nie lubię… przychodzisz tu do mnie prawie codziennie i gadasz głupoty… po co?... pozwalam ci tutaj być bo nie chcę być niegrzeczna… jesteś beznadziejny Patrzył jeszcze chwile na nią w osłupieniu po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil m_megi
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…