Wróć do katalogu

Dolina Magnolii - cz.1

Opowiadanie fantasy. Niezgoda między wrózkami i elfami, która zostaje przerwana dzięki dwójce tych oto istot.

Chikuma, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dawno temu, kiedy jeszcze istnieli rycerze Króla Artura, na samym południu Anglii istniał pewien prastary lud. Przywódcą tego ludu był bardzo stary Algar. Miał już grubo ponad sto lat i w przepięknej Dolinie Magnolii aż wrzało na temat stanu zdrowia umierającego Algara. Był coraz bardziej słaby i zmęczony, więc służba codziennie biegała po przeróżne specyfiki dla króla. Nic mu już jednak nie mogło pomóc. Czuł, że umiera, czuł, że już niedługo opuści swoją ukochaną Dolinę, do której był tak mocno przywiązany. Pewnego wyjątkowo słonecznego dnia Algar zebrał w sobie wszystkie siły, jakie mu pozostały w kruchym ciele, i wstał ze swojego łoża. Natychmiast rzucili się ku niemu słudzy, którzy czuwali przy nim dzień i noc, od kiedy zapadł w chorobę. Podtrzymali go za ramiona i chcieli znów położyć na łoże, ale on mocno zaprotestował. - Chcę... do... okna. - Wydusił słabym, ale nadal w pewien sposób władczym głosem, który nie znosił sprzeciwu. Młodzieńcy natychmiast posłuchali i powoli podeszli z królem do okna. Wyjrzał przez nie i obdarzył swoją Dolinę czułym wzrokiem. Zielone pagórki piętrzyły się wokół dając wspaniałe schronienie wszystkim wróżkom zamieszkującym Dolinę Magnolii. Wszystkie wróżki były dla Algara tak samo ważne. Kochał swoich poddanych i oddałby za nich swoje marne życie. Kiedy był jeszcze młodym władcą, często wychodził do społeczności wróżek i wygłaszał orędzia, żeby tylko być jak najbliżej ich. Teraz, kiedy stał przy oknie zapewne po raz ostatni, wróciły do niego wspomnienia z dzieciństwa, kiedy wesoło hasał po magicznych kwiatkach, rosnących w całej Dolinie. Jeszcze raz przeżywał swoją młodość, która już tak dawno minęła. Nagle pociemniało mu przed oczami, a po ciele przeszedł ostry ból, wnikający w każdy zakamarek organizmu. Słudzy nie zdołali utrzymać jego ciężaru ciała i osunął się na marmurową posadzkę. Jęknął przeciągle, a chwilę później wrzasnął z obezwładniającego bólu. Złapał młodszego chłopca za dłoń i wymamrotał jakieś imię, które nic im nie mówiło. Spojrzeli na siebie zaskoczeni, ale zaskoczenie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych