Dr Hamas Itzaki odc. 507
Wampir też może być pacjentem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dr Hamas – odcinek 507
Był to kolejny nudny dzień. Naprawdę. Być może dla wielu ciekawa by była praca w szpitalu przez tydzień, góra dwa, ale gdy harujecie już tam ileś lat to nie ma w tym nic fascynującego. Hamas wiedział o tym dokładnie. Dwadzieścia lat temu popełnił największy błąd swojego życia poszedł na medycynę. Zawsze przecież chciał być chemikiem. Powołanie realizował, choć w nieco inny sposób niż można było się z tym zgodzić. Siedział teraz w swoim gabinecie i robił najzwyklejszą czynność dla kogoś w jego profesji: przyjmował pacjentów z nadzieją, że komuś się coś stanie i ruszy tyłek chociażby po to by zrobić operację. Ale nic. - Następny proszę- wyrzucił z siebie formułkę Do pokoju wszedł koleś o bladej cerze. Z ust wystawały mu białe ząbki. - Halloween za trzy miesiące- zauważył cynicznie doktor. - Dzień dobry. Jest pan dziesiątą osobą, która mi to przypomina. - Dobrze. W każdym razie : co panu dolega? - Jestem głodny i mam depresję. - To idź pan do kina i kup popcor.n Rozerwij się i podjedz. - Nikt mnie nie rozumie!- jęknął natręt- Naprawdę jestem wampirem. Odżywiam się krwią i surowym mięsem. - Znaczy w barze Suchi? W odpowiedzi z pacjenta zrobił się nietoperz, a z nietoperza pacjent. Hamas wywalił gały, ale z krzesła nie spadł. - Widzi pan mówię prawdę. Mam depresję z powodu ogólnego niezrozumienia mojej osoby… - Nie wiem czy można pana tak nazwać- wtrącił się lekarz. - …rasizmu- z naciskiem powiedział wampir. - Udam, że nie słyszałem- stwierdził doktor. - …poza tym JESTEM GŁODNY. Nie widzi pan, że jestem śmiertelnie chudy? Istotnie była to właściwie skóra i kości. - Widzę. Dobra, idź pan na izbę przyjęć zaraz skombinuje ci coś do żarcia.
XXX
Hamas przetrząsnął cały szpital w poszukiwaniu działu transplantologii (konkretnie świeżych narządów). Nie znalazł, bo nie mógł. Po prostu ciecia budżetowe (gry komputerowe, jakieś gówno pod nazwą Tetris 3D, szerokopasmowy Internet 10Mb/s i w końcu komputery, które by to wytrzymały) doprowadziły do jego likwidacji zanim jeszcze powstał. Z braku dań mięsnych lekarz wybrał się do lokalnego rzeźnika, Johna Butcher-a, aby nabyć trochę krwi po okazyjnej cenie. Nietrudno się domyślić reakcji Johna na osobliwą prośbę klienta. Dostawszy to co chciał, czyli 5 litrów cielęcej czystej, Hamas pożalił się na brak narzadów, które stanowiłyby danie główne dla wampira-głodomora. - Ma pan szczęście panie doktorze- uśmiechnął się rzeźnik- U nas, w NY co 2 lata organizowany jest zjazd motocyklistów z całych Stanów. Co ważne, w planach jest szalony, widowiskowy wyścig jednośladów na obwodnicy naszego miasta. Oczywiście nie jest on legalny, ruch uliczny, więc będzie taki jak za każdego dnia. Proszę czekać na transport świeżej wątróbki. Rzeczywistość przerosła…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marcos
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…