Droga przeznaczenia
Rozdział 9 - Koniec maja
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział IX
Koniec maja
- Pomyliła się pani! – powiedziała twardo Manuela. - Nie pomyliłam się moja droga. Twoje wypracowanie na temat dalszych losów Izabeli Łęckiej nie zasługuje na ocenę wyższą niż marny dostateczny – polonistka traciła cierpliwość, a na jej blade policzki powoli wstępował rumieniec. - Dlaczego w takim razie Emiliana dostała piątkę? – gdyby wzrok dziewczyny umiał zabijać, w tym momencie nauczycielka padła by martwa. - Jak to dlaczego? Ponieważ jak na uczennicę jej praca była niezwykle dojrzała i poruszająca. - Że co proszę? – wzrok był coraz bardziej natarczywy – Przecież ona swoja prace ściągnęła z Internetu, a ja swoja pisałem przez trzy godziny. Z końca dał słyszeć się piskliwy głos Emiliany: - Pani profesor ona kłamie w żywe oczy. Pamiętam, że jeszcze wczoraj przyszła do mnie prosić o to, żebym za nią napisała ta prace domową – złowieszcze słowa rozniosły się po sali pełnej uczniów. Każdy wpatrywał się w słowa, a raczej kłamstwa wypowiedziane przez dziewczynę siedząca w rogu sali. - Nie, to kłamstwo! – Manuela zaryczała niczym kobyła podczas rui. - Dziewczyny spokój, to jest póki co lekcja. Manuela do ławki, Emiliana zamilcz – nauczycielka przyozdobiła twarz fałszywym uśmiechem – Na dzisiejszej lekcji zajmijmy się ponadczasowym charakterem powieści Bolesława Prusa. Po dzwonku kończącym lekcje polskiego Manuela podeszła do Emiliany, aby wyjaśnić sytuację. Mimo, że jej przyjaciółka nagminnie kłamała, karmiła ja fałszywymi obietnicami, a za plecami ją wyśmiewała. Manuela żyła w błogiej nieświadomości prawdziwej twarzy najlepszej koleżanki. - Dlaczego mi to zrobiłaś? – poprawiła zsuwające się okulary na nosie. - Manuelko, to nie wygląda tak, jakby się mogło zdawać, że wygląda – słodycz w głosie Emiliany powodowała mdłości. - Mów prostszym językiem, nic nie rozumiem. To takie pokręcone. - Wiesz, mam ciężką sytuacje w domu – kłamstwa sypały się niczym konfetti – Nie mogę pozwolić sobie na jakąkolwiek rysę na mojej osobie. Oni musza widzieć, że się staram. Nauczyciele. - Masz rację. Przepraszam za moje durne zachowanie – oświadczyła pojednawczo Manuela i przytuliła się do koleżanki. Emiliana znowu triumfowała.
Manuela często zastanawiała się, dlaczego właśnie takim imieniem została ochrzczona. I nie mogła pojąć odpowiedzi jaką uzyskała – postać z telenoweli meksykańskiej. Ukochana bohaterka mamy. Dziewczyna nie była rozgarnięta: na patyki leżące na ziemi mówiła: „patyczaki”, a gdy dostała pracę w sklepie odzieżowym nie potrafiła tego ogarnąć. Jednak szefowa się zlitowała i dała jej pracę niezbyt skomplikowaną: układanie bielizny. Gdy znajomi pytali ją ile zarabia, odpowiedziała: 680 zł. Pytali: „Brutto, czy na rękę”? Odpowiadała: „ Na konto”. To była cała Manuela. Dobra, ale uległa i niezbyt rozgarnięta młoda kobieta. Również często stojąc przed lustrem zastanawiała się dlaczego nie jest ładna, tylko taka nijaka. Nie to co Karina – młodsza siostra. Ona była niczym anioł. Długie kruczoczarne włosy, mleczna cera, wymiary jak u modelki: 90 – 60…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Mu-erte
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…