Droga zagłady - Prolog
Czy jeden człowiek może zniszczyć ludzkość? Prolog...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gdzieś, w bliżej nieokreślonym miejscu na ziemi, istnieje pewna piwnica. Powietrze jest w niej przesiąknięte zapachem zgnilizny, nawet szczury unikają tego miejsca. W tej piwnicy nie ma okien, świeże powietrze wpada tylko wtedy, gdy ktoś do niej zagląda, lecz ostatnio często zaglądał do niej młody mężczyzna. Teraz też w niej siedzi. Dawno temu złomiarze wynieśli co wartościowsze rzeczy, a czas załatwił resztę. Mężczyzna zamiótł podłogę, to znaczy odgarnął większe kawałki, by zrobić miejsce w środku piwnicy. Na ziemi narysowane są dwa okręgi. W jeden z nich wpisany jest pentagram i właśnie w tym kółku młodzieniec medytuje ze skrzyżowanymi nogami. Drugie koło opisane jest wieloma starożytnymi symbolami. W pomieszczeniu panuje półmrok, gdyż światło pochodzi od dziewięciu świec. Pięć stoi na ramionach pentagramu a pozostałe cztery są ustawione zgodnie z różą wiatrów na drugim kole. Dzięki temu twarz młodzieńca jest dobrze widoczna, reszta piwnicy gubi się gdzieś w mroku. Mężczyzna ma około dwudziestu lat, aczkolwiek wygląda na nieco starszego. Długie, złotawe włosy spięte w kok, przystrzyżony zarost na twarzy i dwie żyłki widoczne na skroniach czynią go groźniejszym niż jest. Coś mruczy do siebie, tylko ostatnie słowa dają się zrozumieć normalnie. - Władco koszmarów, książę ciemności, przybądź na me wołanie! Świece przygasły... Aby po chwili eksplodować potężnym ogniem! Na wysokości oczu mężczyzny pojawiła się chmura pyłu, która rozlała się po całej dostępnej przestrzeni. W interieur rozniósł się zapach siarki i palącego się drewna. Ciszę zagłuszyły jęki potępionych. Atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej przygnębiająca. Nagle! W środku sfery pojawił się cień, który urósł przyjmując sylwetkę człowieka. Na całej swej powierzchni cień zapłonął ogniem. Pył, który odpadł pozostawił postać człowieka. Istota, która właśnie się pojawiła, miała wygląd normalnego mężczyzny w średnim wieku. Jego twarz zdobiła krótko przycięta kozia bródka. Reszta włosów na głowie była równie krótka, ich kolor był ciemniejszy od grobowej czerni. Istota ta wyglądała niemal zupełnie jak człowiek, gdyż jedynymi rzeczami, które były w niej niezwykłe, były jej skrzydła i rogi. Skrzydła przypominały te od nietoperza, aczkolwiek były zdecydowanie większe. Ich końcówki zakończone były ostrymi szponami. Rogi również pochodziły ze świata zwierząt, od potężnego, siejącego postrach byka. Oba wskazywały wprost w niebo, lecz jeden z nich był ułamany na czubku, choć sprawiały wrażenie niesamowicie twardych. Istota przemówiła. - Czego chcesz śmiertelniku? - Jej głos był potężniejszy od grzmotu pioruna, lecz sprawiał wrażenie, iż mówiący był bardzo daleko stąd. - Spodziewałem się, że wszechwiedzący Władca Piekła wie, czego pragnę... - Młodzieniec odparł kąśliwie. - Arogancki śmiertelniku! - Krzyk demona był potężniejszy niż eksplozja bomby. - Śmiesz mnie obrażać? - Nie, gdyż nie w tym mój interes. - Przez chwilę panowała cisza, którą przerywały jedynie skamlanie dusz, cierpiących niewypowiedziane katusze. - Więc z jakiego powodu mnie wezwałeś? - Demon mówił z pogardą. Jego głos był szary, jak zmierzch. - Ofiaruję ci moją duszę w zamian za dwa życzenia...- Młodzieniec mówił bardzo powoli, rozważnie dobierają słowa. - HA! - Demon parsknął. - Dwa? Dlaczego twoja dusza jest niby warta aż dwóch życzeń? - Wyraz jego twarzy zmienił się z "otchłań" w "ten śmiertelnik jest śmieszny". - Zaczekaj aż je wypowiem, wtedy zrozumiesz... - Nie próbuj się ze mną droczyć. Niejeden wciąż tego żałuje. - Doskonale wiem, do czego jesteś zdolny…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lord Raziel
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…