Wróć do katalogu

DZIDZIUŚ

W procesie tworzenia. Próbka.

Tomasz1970, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kukle — mała wiocha na skraju Podlasia, gdzie psy pod granicą litewską dupami szczekają, a wrony kołują górą na Białoruś to i plucha pewnie będzie. Na skraju tegoż wygwizdowa usadowił się mały domek – ani to ładne, ani to brzydkie – drewniana chata, drewniane okiennice z murowanym kominem, z którego wydobywa się jak oszalały dym z paleniska, zasmradzając okolice siedliska Dzidziusiów, aż po wieżyczkę kościoła. To taka chata, gdzie babka Dzidziusiowa, każdego poranka, przygarbiona, ale żwawo popierdziela z kubełkiem w dłoni do komórki po czarne złoto, ładuje szuflą po brzegi, targa do chaty, podrywając kulasem fajerki, podsypuje palenisko, wrzucając opał do ognia. Stawia żeliwny gar na kuchni, rozrabia mąkę z wodą i jajkiem, doprawiając odrobiną soli, a potem leje przez sitko rzadką masę na wałujące się mleko — warzy kluski lane dla wnusia, Brajanka, który biedaczysko odsypia sobotnie hulanki i swawole.

Babcia Aniela od dawna mogłaby szczęśliwie posiadać kuchenkę gazową, wnusio kilkakrotnie przekonywał upartą staruchę, ale gdzie tam! Węgiel można poczuć, szuflą do kubła nabrać, a gaz? Nie dość, że ulotny, śmierdzi, to jeszcze huknąć może! Nalegania wnusia Brajanka, na wpuszczenie choćby odrobiny nowoczesności do kurnej chaty, babko Dzidziusiowa zbywa jednym zdaniem, z charakterystycznym, jakże dźwięcznym wschodnim zaciągiem: - Papieżowi dobrze w Rzymie! A chłopu? A w chacie, w dymie. - Nowoczesności berbeciowi się zachciewa... Na nowoczesność to i poczekać trzeba. - Ciotka Miłochna wtórowała siostrze. Dwie kobiety, jeden świat. Wiedzy tajemnej nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych