Dzieci
opowiadanie jest prymitywne, gdyż napisałam je w gimnazjum.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Deszcz cicho rozbijał się o krawędź parapetu. Chłód i mrok jaki panował tego wieczoru był groźny i przejmujący. Był to jeden z takich wieczorów, kiedy mamy wrażenie, że harmonia świata się załamuje i że w każdej chwili coś może wyleźć z któregoś kąta. Również Tomkowi nie wystarczało to, że w domu są rodzice, że nie ma potworów na tym świecie i że po prostu przeczytany przed chwilą horror oddziałuje na jego wyobraźnię. Nie czuł się jeszcze oswojony z tym domem po świerzej przeprowadce tu. Coś jednak było nie tak. Podłogi skrzypiały, szkielety bezlistnych drzew ożywały tchnięte jakimś nieludzkim życiem. Ciemne oczy chłopca zapłonęły paniką, ale już po chwili śmiał się ze swojej głupoty, mimo iż chichot przedarł się przez martwą ciszę jak zgrzyt hamującego pociągu. -Kurczę o co mi chodzi, ta książka była zbyt realistyczna, nie powinienem takich czytać.- Powiedział sam do siebie, po czym postanowił, że zejdzie na dół, zobaczyć co robią jego rodzice. Schodząc po schodach usłyszał tragiczne krzyki dobiegające z telewizora. Jego rodzice siedzieli na kanapie, tyłem do niego, patrząc nieruchomo na film, który o dziwo, przedstawiał ich samych. Obraz był jakby odbity w lustrze, z jedną różnicą. W Tomku zamarło serce, dosłownie czuł jak wrasta w podłogę. Zamiast normalnej twarzy matki i ojca, widniały szkielety oblepione obleśnymi robalami, błotem i rozłożonym mięsem. W pustych oczodołach zapłonęło czerwone światło... -Synku co ci jest?- Odezwała się mama patrząc na niego z niepokojem. Tomek odetchnął z ulgą widząc, że jego rodzice
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil tusia001
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…