Wróć do katalogu

Dzieciństwo rozumu

Krótka historia o Wierze, Nadziei i Miłości, jak również samotności i nieszczęściu...

MrTeaCup, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kiedy Layla modliła się w ciszy, nie wiedziała czy Bóg ją zrozumie. Wsłuchiwała się w cichy odgłos trzeszczącego dachu, który z trudem utrzymywał na swych barkach mokry śnieg. Od czasu do czasu, ogarnięty błędnym tańcem płomień dogasającej świecy przypominał, że mijają kolejne godziny, że przelewają sie ostatnie krople woskowej latarni…

Kiedy Layla była całkiem sama, nie wiedziała czy jest jeszcze coś, w czym mogłaby pokładać nadzieję. W zimne, pochmurne, zimowe wieczory przykładała nos do zmarzniętej szyby okiennicy w pokoju, czekając na pojawienie się pierwszej gwiazdki. Spoglądała przed siebie, marząc o tym, by spełniły się jej najskrytsze marzenia…

Kiedy Layla wychodziła ze swojego pokoju i siadała w kącie tuż obok drewnianych schodów, błagała samą siebie, by życie nabrało większego sensu. Zamykała oczy i śniła o miłości, która schowała się gdzieś pod starym łóżkiem, tak na przekór. By się pobawić…

Jednak jak znaleźć wiarę, nadzieję i miłość, gdy te niczym trójka rozbawionych dzieci postanowiły zabawić się w chowanego?

Raz, dwa, trzy…

Wiara natychmiast podniosła się ze swych cienkich nóżek i pobiegła prędko w stronę małego schowka na miotły, do którego Layla zgubiła klucze.

Cztery, pięć, sześć…

Nadzieja rozejrzała się dookoła. Przetarła zapłakaną twarz i schowała się gdzieś w stercie brudnych rzeczy, pomiędzy szalikiem, a starą, wypłowiałą narzutą, nie widząc, że to nie pranie, a jedynie sterta niepotrzebnych ubrań, o których Layla już zapomniała…

Siedem, osiem, dziewięć…

Usłyszała Miłość, biegając bezsensu po pokoju w poszukiwaniu jakiejś kryjówki, gdy nagle wymyśliła, by schować się za wielką, beżową kotarą na strychu. Nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych