Wróć do katalogu

dziennik schizofrenika #1

taak, słowa te wzbudzają smak...

the last dragon, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gonienie za przeszłością zdaje się być moim żywiołem, lecz przecież życie jest takie wciągające. Bezustanne pragnienie przyciągnięcia tego, co było powoli staje się moim zapachem.

…Wokół było pełno zapomnienia, błędnych dróg i upadków. Nienawiść i nieufność powoli zdobywały panowanie nad miastem, przez które przechodziła. Czuła, jak z nadmiaru uczuć i emocji drżą jej palce, jak leniwie rozlewa się w brzuchu obojętność i otępienie. Lekko potrząsnęła głową, lecz świat pozostał rozmazany. Pewnym, choć powolnym ruchem ręki wyjęła z kieszeni nóż i zdecydowanie przejechała nim po nadgarstku. Krew zaczęła nierówno barwić nogawkę śnieżnobiałych spodni. Świat na moment zmatowiał, po czym roziskrzył się ostrymi granicami….

Bywają chwile, kiedy na myśl o swoim zapachu odczuwam czyste przerażenie.

...Przyspieszyła kroku. Czas zdecydowanie nie był jej sprzymierzeńcem. Sprzymierzeńców w ogóle miała jakoś nie za dużo, lecz dzięki przewrotnemu usposobieniu zdążyła już zaakceptować, niemalże wręcz polubić istniejący stan rzeczy. Chociaż nie wiem, czy „istniejący” jest właściwym słowem. Właściwym chyba o tyle, o ile najbliższym istnieniu stanem rzeczy jest ten, który powołuje do życia nasza egzystencja i wyobraźnia. A w kreowaniu nieistniejących rzeczywistości była szczególnie dobra. Taki przewrotny sposób na kudłatą rzeczywistość. Bo przecież uważała siebie za szczególnie nieprzystosowaną do życia i to stanowiło dlań jeden z poważniejszych problemów oraz dosyć solidny mur zagradzający drogę potencjalnym sojusznikom. Miewała przebłyski tak zwanej niezwykłej mądrości, dystansu do siebie, ogólnego zrozumienia jeśli nie wszystkich, to ogromnej większości własnych problemów oraz oczywiście ich rozwiązań, jednakże uciekało to równie szybko i

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych