Wróć do katalogu

Eloen rozdział I, część 1/2

Prosze, oceńcie i skomentujcie, bo nie wiem, czy dobre.

Eloen, opublikowano , 7 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

ROZDZIAŁ I

Kamila leżała na swoim materacu i wpatrywała się tępo w sufit. Od czasu do czasu spoglądała na stary zegar wiszący naprzeciwko jej łóżka. Wisiał tuż koło okna, dzięki czemu widziała jego zardzewiałą tarczę i wyblakłe cyferki. Obecnie wskazywał drugą trzydzieści trzy. Tik, tak, tik, tak... Liczyła sekundy. O, i już jest druga trzydzieści cztery. Długa wskazówka przesunęła się ciężko a Kamila wróciła do wpatrywania się w sufit. Również od czasu do czasu jej oczy barwy czekolady napełniały się łzami. Leżała wtedy przez dłuższą chwilę i starała się nie mrugać. Miała dość. Za każdym razem gdy chciała zasnąć, znowu słyszała krzyki. Nie mogła zmrużyć oka, bo pod powiekami czekały na nią te upiorne twarze, wyjące i... Takie rzeczy nie przytrafiają się ludziom, myślała. O tym można czytać, można oglądać o tym filmy, ale przecież nikt czegoś takiego nie przeżywa. Prawda? Nie musiała sobie odpowiadać. To właśnie nazywane jest pytaniem retorycznym. Przewróciła się na brzuch i uderzyła pięścią o materac. Przynajmniej taki miała zamiar. Ręka trafiła obok a dziewczyna wydała z siebie cichy jęk. Poczuła szczypanie. Podniosła rękę do okna i zobaczyła, że przyczyną jest czerwona dziurka i wyciekająca z niej powoli krew. Co ona sobie zrobiła? Po dłuższej chwili wnikliwego obmacywania podłogi, natrafiła na coś wystającego i ostrego. Gwóźdź? Postanowiła przyjrzeć się temu rano, teraz postara się zdrzemnąć. Podparła się na łokciu a drugą rękę przyłożyła do ust. Spojrzała na swoją siostrę, Eloen, leżącą na sąsiednim materacu. Nie mogła powstrzymać uśmiechu. Kończyny porozrzucane swobodnie. Usta dziewczyny lekko otwarte. Kołdra skopana na dół łóżka przykrywała tylko stopy. Urocza i słodka istota o smukłej twarzy, rudych włosach, jasnych brwiach. Gdyby było więcej światła można by było dostrzec również parę zawadiackich piegów na nosie. Słowem: ucieleśnienie niewinności. I to właśnie rozbawiło Kamilę. Przez moment była dawną Kamą, czułą, spokojną, taktowną, pewną siebie. Gdy patrzyła na siostrę, przypominały jej się dawne czasy. Prychnęła. Teraz wydawały się takie nierealne. Kamila patrzyła na unoszącą się spokojnie klatkę piersiową siostry. Podciągnęła kołdrę pod brodę i skuliła się w pozycji embrionalnej. Zamknęła oczy i zaczęła się wsłuchiwać w jej oddech. Skupiła się tylko na nim. Po dłuższej chwili zasnęła.

Obudziła się około dziewiątej. Nie otwierała oczu przekonana, że zaraz zaśnie. Był to najprzyjemniejszy etap snu. Zdarzał się zazwyczaj wtedy gdy trzeba wcześnie wstać, albo gdy starsza siostra wpada do pokoju w poszukiwaniu stanika, dżinsów, oraz koszulki, wykrzykując przy tym różne niecenzuralne przekleństwa. Leżała pod kołdrą, rozkoszując się ciepłem i usiłując przypomnieć sobie sen. Uśmiechnęła się. Jednak zgodnie z zasadą coś musiało jej zakłócić ten stan. Dlatego Eloen wpadła do pokoju w ręczniku na głowie, niekompletnej bieliźnie oraz dwóch różnych skarpetkach i rozpoczęła poszukiwania spodni, które przecież przed chwilą widziała. Dżinsy zniknęły, ale za to znalazł się jej czarny stanik z wyszytym białym kwiatkiem. Włożyła go, rzucając jednocześnie przekleństwa. Kamila powoli otworzyła oczy. Dobry nastrój prysł w okamgnieniu. - Jezu, dziecko, nie możesz rozpoczynać dnia jakoś spokojniej? - na wpół jęknęła, na wpół warknęła. Eloen spojrzała na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych