Eloen rozdział II, część 1/2
Dalsza część przygód Eloen i Kamili. Tak właściwie, to w tym fragmencie to one nie wystepują, ale co tam:P
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZDZIAŁ II
Zygfryd biegł przez większość drogi. Pan powiedział, że dziewczyna tak zareaguje. Pan zawsze wiedział co kto zrobi. Pan był dziwnym człowiekiem. Zygfryd był wybitnie inteligentny jak na gnoma. Bardzo prawdopodobne, że zawdzięczał to swojemu ludzkiemu pochodzeniu. Potrafił czytać i pisać a nawet operować na prostych liczbach. Bardzo prostych. Nie potrafił jednak złożyć zbyt skomplikowanych zdań. Nigdy nie zrozumiał sensu używania takich zwrotów jak „i” , „albo” czy „oraz”. Zygfryd pochodził z doliny Pae-h-tras zamieszkałej przez gnomy i niziołki. Parę lat temu do ich wioski przyszedł Pan. Zaproponował jego matce spore pieniądze za niego. A czego by nie powiedzieć o gnomach, mają żyłkę do interesów. I tak został sługą. Na przedmieściach stał domek, który ktoś bardzo chciał uczynić przytulnym, ale nie do końca zdawał sobie sprawę ze znaczenia tego słowa. Mały płotek prawdopodobnie miał kolor zielony, ale po wielu latach nie można było być tego pewnym. Zewnętrzne ściany domku były pomalowane na kolor blado różowy, a staromodne okiennice miały kolor wyblakłej żółci. W zaniedbanym ogrodzie chwasty całkowicie wypleniły inne rośliny. Stała tam tylko samotna wierzba płacząca. Na jej gałęziach została powieszona zniszczona już plastikowa huśtawka. Dom sprawiał wrażenie opuszczonego, jednak od niecałych dwóch miesięcy co wieczór można było zobaczyć światełko w oknie. Dokładnie o godzinie dziewiątej, światełko gasło i dom pogrążał się w ciemnościach. Zygfryd zbliżył się do furtki. Nasunął kapelusz na oczy i włożył okulary. Postawił na sztorc opadnięty podczas biegu kołnierz i nacisnął klamkę. Uważnie się rozglądając podbiegł do drzwi i zapukał do nich. Otworzyły się z cichym skrzypieniem. Stał przy nich wyraźnie znudzony, wysoki człowiek, ubrany w krótką koszulkę i dżinsy. Miał ostre rysy twarzy i krótkie blond włosy. Nikt nie wiedział jak ma na imię, ale gdyby się przedstawił, na pewno okazałoby się, że nazywa się Stefan albo Gustaw. Nazywano go Strażnikiem Drzwi, gdyż tym z reguły się zajmował. - Szybko poszło - mruknął. Zazwyczaj porozumiewał się mrucząc, albo warcząc. Gnom rzucił mu spojrzenie pełne wyższości. Był to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę fakt, że sięgał mu do pasa. - Jak ktoś coś robi dobrze, to to robi szybko - mruknął. Strażnika należał do osób, które bardzo trudno wyprowadzić z równowagi. Na pierwszy rzut oka był osiłkiem, który używał częściej mięśni niż mózgu. Jednak Strażnik był typem myśliciela. Wielokrotnie dochodził do wniosku, że nie ma sensu brać udziału w kłótniach oraz różnego rodzaju sporach. Według jego teorii, osoby ujawniające swoją inteligencję, nie mogą skończyć dobrze. Prędzej czy później ich idee oraz zasady zostają zrównane z ziemią, ludzie zaczynają debatować nad ich punktem widzenia, aż w końcu stwierdzają, że się z nim nie zgadzają. Nie, on był na to zbyt spokojny i wrażliwy. Dlatego wybrał życie zawodowego żołnierza. Nikt nawet nie podejrzewał, że może używać mózgu. Gnom przeszedł obok Strażnika, zajmującego się obecnie sensem życia i niepewnie otworzył drzwi do największego pomieszczenia w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Eloen
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…