Eryk
czarna magia, sataniści i skutki
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Moja córka nastolatka niespodziewanie z wesołej i uroczej trzpiotki zamieniła się w potwora. Stała się arogancka, pyskata i agresywna. Oceny w szkole też stały się gorsze i zaczęła opuszczać lekcje. Ze mną prawie nie rozmawiała, na ojca się boczyła, przestała o siebie dbać i ciągle jej było mało pieniędzy. Próbowałam z nią rozmawiać i nic to nie dało. Najpierw się kłóciła, a później całkiem zamknęła się w sobie. Swojego pokoju broniła jak lwica i zaczęła zamykać drzwi na klucz. Nawet koleżanek do pokoju nie zapraszała. Czy jeszcze jakieś miała trudno było odgadnąć. Nawet Baśka jesj serdeczna przyjaciółka jeszcze od czasów podstawówki przestała bywać w naszym domu. To było bardzo dziwne, bo wcześniej widywały się prawie codziennie, uczyły się razem i gadały nieraz do późnej nocy. - Co się stało Moniko- spytałam. Czemu taka jesteś? Masz jakieś problemy? -Jaka? Po prostu jestem prawie dorosła i potrzebuje prywatności. - Tak nagle? Jeszcze pół roku temu kochałaś brata, a wczoraj go wygoniłaś ze swojego pokoju. - Bo mi grzebał po kątach- rzuciła. - No i co się takiego stało. Przecież nic ci nie wziął. Przeglądał tylko książki na regale- argumentowałam. - Ma do mnie do pokoju nie wchodzić i już. Ma swój pokój niech tam siedzi- warknęła i wyszła. Tego dnia późnym wieczorem gdy przechodziłam pod jej drzwiami usłyszałam, że z kimś rozmawia. To znaczy tak to wyglądało jakby komuś coś tłumaczyła. Słyszałam jej zachrypnięty głos- dziwny i gruby. Zdziwiona zastukałam do drzwi ale mi nie otworzyła i przestała mówić. Stukałam i wołałam ją ale bez skutku. Łomotać w drzwi nie chciałam, bo bałam się obudzić sąsiadów. Po chwili wróciłam do sypialni i powiedziałam o wszystkim Jackowi, mojemu mężowi. - Słuchaj, a może u niej jest chłopak?- rzucił. - No coś ty przecież jest za młoda- wykrzyknęłam. - Ej tam za młoda? Za parę miesięcy będzie pełnoletnia. Czas na pierwszego chłopaka najwyższy. - No ale przecież nie może go przyjmować w nocy w pokoju. Jeszcze coś się wydarzy- dodałam. No i jeśli już to powinna nam go przedstawić. Po co go ukrywa? - No faktycznie powinna. Porozmawiamy z nią jutro. - O ile zechce, bo ostatnio wcale się do mnie nie odzywa- wyznałam. Następnego dnia oczywiście rozmowy nie było. Monika gdy tylko wspomniałam o wczorajszym incydencie burknęła coś i wyszła trzaskając drzwiami. Po chwili już jej w domu nie było. Tym razem miałam jednak szczęście, bo zostawiła otwarte drzwi do swojej twierdzy. Weszłam więc i rozejrzałam się. Pokój był zaniedbany i to bardzo. Na fotelu leżała sterta wymiętych ubrać, a na podłodze walały się śmieci. Zdrętwiałam. To było bardzo dziwne, bo jeszcze niedawno Monika kochała porządek i zapałem sprzątała swój pokój. Tak wiem nie powinnam myszkować ale byłam na prawdę zdesperowana. Zaczęłam szukać czegoś co by mnie doprowadziło do rozwiązania zagadki czemu moje dziecko tak się zmieniło. Pod poduszką znalazłam pamiętnik i już po chwili nie zastanawiając się zaczęłam czytać. Słowo po słowie czytałam o narkotykach i nowych kolegach, którzy okazali się satanistami. Później o jej zniewoleniu, seksie na cmentarzu i ich groźbach. W końcu o jakimś Eryku, który ją kontrolował i śledził każdy jej krok. Bała się go. On zabronił komukolwiek o sobie mówić i ona się tego trzymała. Zamarłam. Nawet nie mogłam sobie wyobrazić co moja mała dziewczynka przeżywała. Jak jej pomóc? Myślałam. Po rozmowie z Jackiem doszłam do wniosku, że trzeba porozmawiać z księdzem i policją. Najpierw jednak postanowiliśmy rozmówić się z Moniką. Przyszła do domu przed wieczorem. Była blada i miała podkrążone oczy. Tłuste, zaniedbane włosy smętnie zwisały jej wokół twarzy. - Moniko dziecko opowiedz mi o Eryku- zagaiłam. - Skąd wiesz o Eryku- warknęła z popłochem w oczach. - Wszystko wiem pomożemy ci z tatą…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil araksol
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…