Wróć do katalogu

Facet i Telewizja

W niezbyt poważny sposób przedstawiony typowy kawaler zajęty głównie telewizją. Szczególnie zakończenia nie należy brać dosłownie.

surykatkie, opublikowano , 9 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jacek włączył jak w każdy wieczór telewizor. Dzisiaj piątek, więc na pewno puszczali jakiś fajny film na jego ulubionym kanale, w którym pracowały najładniejsze prezenterki pogody. Gdy zobaczył zwiastun tego, co za chwile miał zobaczyć zrobiło mu się gorąco i poczuł miłe mrowienie na plecach. Szybko pobiegł zrobić popcorn, oraz wziąć chipsy „Zdrowo i Smacznie". Nie rozumiał ani jednego słowa z ich składu, ale w reklamie piękna kobieta w skąpym ubraniu mówiła, że są dla niego idealne, więc zajadał się nimi codziennie. Poza tym do co drugiej paczki była dołączona zabawka, metalowe kółeczko, które było praktycznie bezużyteczne, jednak lubił dostawać coś gratis, zupełnie za darmo. Podobno taka zabawka rozkładała się kilkaset tysięcy lat, jednak czy taka piękność mogłaby robić coś, co szkodzi środowisku, szczególnie w telewizji? Znajdując w wypchanej po brzegi niewiadomego przeznaczenia kolorowymi rzeczami lodówce najmodniejsze piwo, oraz w szafce chipsy pobiegł do pokoju. Gdy zasiadł wygodnie w sofie, uświadomił sobie, że zapomniał o popcornie, jednak był on ostatnio tak rzadko reklamowany, że nawet nie chciało mu się po niego wracać. Postawiwszy nogi na stołku, który był dołączony gratis do sofy, pomyślał jak wielkie szczęście go spotkało, że pewnego lipcowego ranka pól roku temu natknął się w telewizji na spot reklamowy sklepu wysyłkowego „Tylko u nas oryginały, tylko u nas po tak niskiej cenie, tylko u nas takiej jakości". Przepiękna prezenterka zachwalała w niej ten właśnie mebel, więc zachęcony wywodami śliczności chwycił za telefon, szybko wykręcając numer, aby nikt nie wykupił wszystkich mebli przed nim, bo przecież są takie wygodne, a w dodatku gratis jest stołek. Gdy odebrała jakaś kobieta, nie dając mu dojść do słowa powiedziała ze znudzeniem slogan firmy „Wciśniemy ci wszystko za absurdalną cenę, nawet jeśli tego nie potrzebujesz", po czym zapytała czemu ktoś ośmielił się jej przerwać wypoczynek szybko wykrzyczał swoje dane, nazwę mebla oraz numer karty kredytowej, po czym odłożył słuchawkę podniecony nowym zakupem. Tak właściwie to oparcie było za twarde, jednak skoro mówili tak w telewizji to musiało być przecież idealne, tylko z nim było coś nie tak. Wreszcie zaczął się film. Był przygotowany na długi seans, odłączył telefon, zamknął drzwi na klucz, oraz pozasłaniał okna. Nawet najazd ciotki Heleny, która charakteryzowała się wyjątkowym uporem nie mógł przeszkodzić mu w oglądaniu tego bezdyskusyjnego arcydzieła kinematografii. Co prawda nie widział go osobiście, ale swojego czasu był na topie, jednak w polskiej telewizji mógł go zobaczyć dopiero po 9 latach od premiery, po której był chwalony przez wszystkie ładne prezenterki. Po pierwszej scenie otworzył usta, z których po krótkim czasie zaczęła cieknąć mu ślina, gdyż zapomniał o niej zauroczony aktorką o jędrnych pośladkach, które przez większą część filmu doskonale eksponowała krótką, obcisłą spódniczką. Zaś w pierwszej scenie leżała ona w łóżku z jakimś mięśniakiem, którego Jacek serdecznie znienawidził, za to że leżał koło tej bogini zamiast niego. Obraz, jak to hollywoodzka produkcja obfitował w liczne wybuchy, bijatyki, oraz sceny erotyczne, które sprawiały że nasz bohater miał taki zachwyt w oczach, jak małe dziecko, pierwszy raz będące w sklepie z zabawkami. Jednak jedna scena była wyjątkowa. Chomik aktorki z pierwszej sceny, jej wierny kompan, został postrzelony przez komunistów podczas strzelaniny na stacji kosmicznej, należącej do różowych kosmitów z trzema oczami, metalowymi szczypcami i śmiercionośnymi laserami, chcącymi opanować ziemie, aby zrobić z niej wysypisko śmieci. Gdy małe stworzenie umierało powiedziało „ asta la vista baby" do nadciągających faszystów, którzy nie wiadomo skąd się pojawili, po czym rzucił w nich granatem niszcząc panel dowodzenia, co uniemożliwiło kosmitom uruchomienie swojego Ultramegawielkiego Lasera Śmierci. Po tej scenie Jack, jak go nazywali koledzy w szkole, rozpłakał się, jak nigdy dotąd. Jakie te życie kruche i okrutne- pomyślał. Nigdy nie czuł takiego smutku połączonego z ekstazą, chciał krzyczeć, na całym ciele dostał gęsiej skórki, jednak uspokoił się, aby poznać zakończenie. Koniec filmu wyjątkowo go zirytował, mianowicie był on identyczny jak początek, więc w łóżku z aniołem „leżał" ten mięśniak, paker od siedmiu boleści, więc wyjątkowo rozgoryczony rozejrzał się po pokoju wycierając kałuże śliny która powstała podczas co bardziej wciągających momentów. Zauważywszy to, co…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych