Fiolka KRWI ofiary miłości...
Przebieg wydarzeń Was na bank zaskoczy... Lubicie zaskoki? Wejdzie tu wszystko czego sie najmniej spodziewacie ...UWAGA zadne to LOVE story niech Was tytuł nie zmyli :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W powietrzu zapach krwi...Słychać jęki...Nastaje poranek tak piękny...Jednak nie dla tych którzy zamknęli oczy na wieki tej nocy...Już się nie obudzą... Śpiew ptaków ...Wiatr rozwiewa tumany kurzu...Teraz widać setki! Nie tysiące ciał...Sztywnych i zimnych jak sople lodu...Połyskujące zbroje splamione plamami czerwonej jak płatki róży krwi...Wiatr kołysze maki...Tej nocy spijały ciepłą a zarazem gorzką krew tych którzy nie byli na tyle silni żeby przetrwać... Słychać kroki...Jakaś nieznajoma istota starannie przeczesuje pole pogromu...Twarz ma schowana w brązowy kaptur...Na szyi ma piękny zdobiony złoty krzyż ...Pas uwiązany srebrną przepaską... NAGLE zatrzymuje się ...Przygląda się jednej z ofiar...Kuca nad nią...Chce się pomodlić za jej dusze? Nie! On czegoś szuka...Po chwili wyjmuje jakaś książkę...Ubłoconą... Na około ciał latają sępy...Przewraca stronice...Dziennika Ciemnego Elfa...
„ To już dziś...Obiecałem Mojej ukochanej Ariannie że przyniosę wodę życia ze studni leżącej w Pandemonium...Przyznam że nie jestem pewny tej wyprawy ...Nie wiem czy z niej wrócę ...Tam jest wiele dzikich i nieznanych mi bestii...Słyszałem tylko o Potężnych Magu broniącym wody...Mam nadzieje że to jest tylko plotka... Ach Arianno czego ja dla Ciebie nie zrobię choć jestem Elfem a TY zwykła kobietą urzekłaś mnie...A może masz moc Afrodyty??” 24.VII „ Przed wyruszeniem do miejsca z którego może nie wróce wstąpiłem do przyjaznego mi Drawa Pontiusa...Jestem mistrzem łucznictwa ale moje czary nadal nie są takie dobre jak powinny być...Ćwiczyliśmy przywoływanie zwierząt i bestii...Nie jestem DARK Elfem zatem nie potrafię władać czarną Magią powołującą się na Piekło...Jest ona bardzo potężna ale może uda mi się w pełni opanować Biała Magie...Udało mi się przywołać Niedźwiedzia lecz przy pierwszym uderzeniu Pontiusa Padł...Brakuje mi czegoś...ech Kiedy moje przywołane istoty będą silne i niepokonane?” 25.VII „Nie wytrzymałem musiałem odwiedzić moja ukochaną...Kiedy mnie dotyka przechodzą mi dreszcze...Kiedy jest koło mnie chce wdychać powietrze które ona wydycha...Chce być z nią na zawsze... Wszedłem do jej wioski Loqry...Zobaczyłem ją ! Była taka piękna ...Zapytała się mnie o wodę życia jednak jeszcze jej nie zdobyłem...W wiosce nie jestem mile widziany ludzie boja się silniejszych od siebie istot...Boją się że rzucę na nich jakiś czar...Że ich skrzywdzę...Nie mam takich zamiarów choć oni nie potrafią tego zrozumieć...Ja tylko tu przychodzę dla niej... 26.VII „ Monotonne powtarzanie w kółko tych samych czarów... Dziś przeglądnąłem również zwoje hipnozy... Zauroczyłem czarem wiewiórkę ...Miała robić to co chcę ,ale nie kazałem jej rzucać się na niedźwiedzia ...Wpadła chyba pod wpływem hipnozy w szał i została rozszarpana...To był długi i meczący dzień ” 27.VII „Dziś muszę wyruszyć...Sam nie wiem po co mojej ukochanej woda życia ale dla niej zrobię wszystko...Pontius dał mi na drogę kilka mikstur leczenia i zaproponował mi żeby Eliza wyruszyła tam ze mną... Jest to młoda kapłanka ..Potrafi leczyć i rzucać przydatne czary obronne ...Jest rządna przygód zatem bez zastanowienia zaproponowałem jej te wyprawę a ona również bez zastanowienia ofertę przyjęła....” 27.VII „Według mapy jesteśmy już w Pandemonium...Na razie nie zapowiada się tak źle...Eliza jest bardzo mi życzliwa i przydatna...Na wstępie zaatakowały nas jakieś iryfki...Kilka strzał z łuku i po problemie...Studnia jest dopiero dwa dni drogi stad jak dobrze pójdzie...Klimat tego miejsca mnie przeraża...Ciemno ...Tylko pochodnie na ścianach oświetlają drogę...A w ogóle podejrzewam że ktoś tu musi mieszkać ...Powietrze jest przesycone jakąś dziwną energią...Gdy szliśmy korytarzem zaatakowały nas minotaury!!! Ich krzyk był przerażający... Sięgnąłem po łuk ! Ale on już zdążył mnie zranić...Eliza próbowała mnie uleczyć ale nim to zrobiła Minotaur podniósł swój Potężny topór w górę i zrobiło się zupełnie ciemno... ?? „ Nie wiem co się stało ...Nic nie pamiętam...Obudziłem się w jakimś ciemnym miejscu ...Próbowałem przyzwać świetliki żeby poświeciły co to za miejsce...Ale czar zakończył się klęską...Czułem się dziwnie...Głowa mnie bolała i pojawiło się jakieś dziwne uczucie w moim sercu... Ja nie wiem co tu robię...Znalazłem przy sobie ten dziennik ale nic nie kojarzę...Mam lukę w pamięci...Kim była Arianna??” Witam Dark Elfa!” Powiedzial jakis głos...Przybyła jakaś postać ...W Pelerynie...Wypowiedział jakieś zaklęcie i już było jasno jak nigdy...”Czekałem na Ciebie” Przypomniałem sobie o tej Kapłance Elizie spytałem o nią kim była i gdzie jest...On się zaśmiał „Nie pamiętasz zabiłeś ja” Zaczął się śmiać...”Czujesz te dziwne uczucie w sercu...To nienawiść...Jesteś DARK ELFEM moim Dark Elfem... Nie potrafiłeś dobrze operować Magią Biała bo masz w sobie więcej czarnej mocy...Jesteś potężny .Zaatakował Cię minotaur I ta energia z Ciebie wybuchła ogromną siłą ...Tak wielką że kapłanka nie potrafiła się obronić...Fala Twojej energii przeszła przez jej ciało i rozerwała ją...Łącząc się z jej białą energia nastąpił wybuch...Jej rozerwane ciało leży gdzieś w korytarzach Pandemonium...Ale to nie ważne ...” „Jak mnie...Skąd ja Tu się wziąłem?” spytałem a on szybko odpowiedział , że mnie znalazł nieprzytomnego i mnie tu przyprowadził , że straciłem świadomość bo zużyłem za dużo energii...” Teraz przyjrzałem się jego twarzy ...Cała z blizn...Nie miał jednego oka...”Wyjdź teraz z Pandemonium , pamiętaj nigdy tu już nie wracaj ...Ja sam się po Ciebie jeszcze kiedyś upomnę...Pamiętaj jesteś mi winny przysługę za uratowanie życia....Chociaż...-Tu się zamyślił...Poczym zaczął kontynuować...-„Chociaż...Zdobądź dla mnie Medalion Krwi...Nie wiem kto go ma ani gdzie może być...Ale jeśli byś się kiedyś na niego natknął przynieś mi go...” NAGLE pojawiło się światło...Byłem w lesie przy wejściu do Pandemonium...Czułem się taki nabuzowany energią;... MUSIAŁEM SIĘ JEJ JAKOS POZBYĆ !!! teraz już wiem czemu nie potrafiłem dobrze używać białej Magii jak pisało w dzienniku...Ale nadal nie wiem kim była tamta Kobieta która tak kochałem... Hehehe zresztą to już nieważne teraz jestem nowy JA...Hmmm co By tu począć...”Achhhhhhhhh Moja głowa”...Padłem na kolana... Strasznie bolała...Wspomnienia...Wspomnienia...Próbują wrócić... Ahhhhh ...Chwyciłem się za głowę ...Ten Ból...Trwał kilka minut i minął...Rozpłynął się niczym mgła...Musze znaleźć ten medalion w końcu tamten Mag uratował mi życie...Ale był strasznie potężny...Dobrze że nie jest moim wrogiem...” 8.VIII W wiosce dowiedziałem się że dziś jest 8...Po drodze spotkałem dziwnego chłopca...Był wysoki ...Szczupły i miał ciemne włosy...Na lewej brwi miał bliznę...Miał z 17 lat...Młody był...Prosiłem go o wskazanie drogi do najbliższej karczmy ale on tylko nucił „NU-DNO-MI , MI-NU-DNO ,NU-DNO-MI ,MI-NU-DNO” Ta piosenka była straszna ... Achhh moje uszy ...Nie wiem co się stało ale jakaś fala energii wystrzeliła ze mnie i zabiła go...Poczułem jakąś ulgę... Szedłem do miasta a dotarłem tak w ogóle do jakiejś wiochy Logury... Wszędzie Ci słabi ludzie...Ich monotonne życie...Rodzą się by Pracować...By umrzeć...Niektórym przyspieszyłem ten trud...Czułem ulgę widząc piękną czerwoną krew...Tylko ona tak pięknie pachnie...Cuchniało tu życiem...Radością -obrzydliwość...Zabiłem pewnego starca kiedy spytałem go o medalion Krwi a on nie wiedział...Moja cierpliwość dobiegła końca i nie wytrzymałem...Jakiemuś dziecku woda z oczu leciała...Głupcy płaczą o kogoś jak ten ktoś i tak musi umrzeć prędzej czy później .Spotkałem tam pewna kobietę...Wołała do mnie „kochanie”...Czy tak nazywano mnie zanim straciłem pamięć? Gdy ja ujrzałem jakiś dziwny płomień rozpalił moje serce ...A wspomnienia !!! Ten Ból... Próbowały wrócić...Jak za mgłą widziałem jej twarz jakby we śnie...Gdy podeszła do mnie i próbowała mnie dotknąć nie wytrzymałem...Ta ciepła fala zmieniła się w fale nienawiści ! JA już nie mogę czuć żadnego innego uczucia poza nią...Kobieta…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kaeru
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…