Fortuna
zmienne koleje losu z odrobiną mitologii nordyckiej
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Fortuna kołem się toczy? Fortuna to syta złota prostytutka, która kieruje się jedynie swoim kaprysem. Jest zmienna w nastrojach, bawi ją rozpacz, zaślepienie i szaleństwo. Zaznała już wszystkiego i wszystkim się znudziła, próbuje więc bez nadziei na urzeczywistnienie swoich mrzonek choćby tylko zabawić się naszym kosztem, kosztem naszych emocji i w końcu naszej krwi lub życia. Tak oto ze zdobywców świata staliśmy się oszalałym ze strachu stadem bezpańskich psów. Psów które, bywa że kąsają się nawzajem byle ocaleć, byle wynieść cało głowę z tego pogromu. Wszystkie szczytne ideały, cała solidarność braterska wzięły właśnie w łeb. Po raz kolejny ta dziwka, która waży na szalach nasz los udowodniła nam, że mimo naszych górnolotnych haseł dalej jesteśmy i pozostaniemy jedynie marnym, żałosnym puchem pędzonym gdzieś bez celu przez wiatr. Według zapewnień podoficera, prowadzącego podjazd kilka dni temu w tej okolicy, niebawem powinniśmy trafić na las. Śnieżyca w październiku nie jest nawet rzeczą niespotykaną, nawet nie zakrawa na cud, jest po prostu niemożliwa. Grube płaty śniegu nieskrępowany przeszkodami terenowymi wiatr popycha w nasze oczy, w nasze twarze z niesłychaną siłą. Idziemy przez sam środek białego piekła. Każdy krok w tym szaleństwie kosztuje wiele wysiłku, ale spodziewana pogoń dodaje nam skrzydeł. Zastanawiam się nad tym dziwnym zjawiskiem. Muszę czymś zająć mój mózg, inaczej oszaleję ze strachu. Jestem gotów uwierzyć w istnienie dawnych bogów. Nie jestem jedynie pewien czy zamieć jest darem, czy naszym przekleństwem. Z zakamarków, zapomnianych przeze mnie od dawna obszarów mej głowy, sączy się miarowo głos:
„Morze wichrem gnane wznosi się ku niebu samemu, Rozlewa się po ziemi, sklepienie się zapada, Stąd śnieżna zamieć i szalone sztormy, Tak los zrządził, że bogi giną” *
Gdzieś z tyłu słychać niesione wiatrem krzyki pełne bólu, wściekłości. Krzyki ludzi owładniętych szaleństwem, przepełnionych nienawiścią, upojonych rozlewaną krwią. Kozacy dopadli nieszczęśników, którzy zostali zbyt daleko za nami. Zbyt daleko od naszej grupy. Polują na nich jak stado wilków. Ale również wilki zostawią na świeżym śniegu krwawy ślad, własnego gasnącego życia. Wiele razy widziałem otoczone oddziały. Wiele razy widziałem ludzi na chwilę przed własną śmiercią. Wiele razy zastanawiałem się, co powoduje tymi straceńcami w chwili kiedy nieuchronność własnego losu jest niemal wyczuwalna wszystkimi zmysłami. Jest to zadziwiające, kiedy człowiek stojąc na krawędzi przepaści ze śmiechem szaleńca bez niczyjej pomocy skacze w nią
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Abiff
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…