Wróć do katalogu

Franciszek Kawa

Franek natomiast nie potrafił napisać niczego dłuższego niż kilka słów. Dokładnie dwanaście. Miał też kilka opowiadań po osiem słów, jedno po dziewięć i sporo po siedem. Jego opowiadania były bardzo głębokie oraz interesujące ale siłą rzeczy całkowi

jaroslawg, opublikowano , 5 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, jak ciężkie potrafi być życie pisarza. Aby to co poniektórym uświadomić pozwolę sobie przytoczyć historię Franciszka Kawy.

O Franciszku można prędzej powiedzieć, że bardzo chciał pisać, niż że to potrafił lub miał do tego jakikolwiek talent. Pragnienia jednak z pewnością nie można mu było odmówić i mimo, że ciągle borykał się z nowymi trudnościami, uparcie dążył do napisania wymarzonej powieści o wielkiej miłości między dwoma młodymi reniferami na tle wydarzeń rewolucyjnych dwudziestowiecznej Rosji. Bardzo ciężki temat, szczególnie, że nie miał większego pojęcia o obyczajach chłopskich tego okresu. Inną sprawą jest, że powieść wymaga jakiś kilkuset stron, można co prawda jeszcze użyć popularnego teraz zabiegu - powiększyć czcionkę i odstępy między wierszami ale kilkadziesiąt stron normalnego tekstu to jednak minimum. Franek natomiast nie potrafił napisać niczego dłuższego niż kilka słów. Dokładnie dwanaście. Miał też kilka opowiadań po osiem słów, jedno po dziewięć i sporo po siedem. Jego opowiadania były bardzo głębokie oraz interesujące ale siłą rzeczy całkowicie bez sensu. Nie poddawał się jednak i ciągle walczył. Ciężka praca i determinacja zaczęły przynosić z czasem rezultaty kolejny dowód na to, że życie to walka i nie można się poddawać. Pewnego wieczoru po wielogodzinnych przemyśleniach, zebrał swoje myśli w aż dwadzieścia pięć słów!!! Później przez następne dwa tygodnie żył jak warzywo, całkowicie wyczerpany umysłowo.

Franek Kawa pisał oprócz tego zarobkowo był profesjonalnym tłumaczem instrukcji urządzeń kuchennych. Nawet w tą czynność wkładał jednak całe swoje literackie serce. Niestety nie skończyło się to dla niego dobrze został wylany po tym jak starsza pani na skutek przeczytania instrukcji Franciszka popadła w depresję, gdy jej czajnik elektryczny zaczął obierać ziemniaki. Było to o tyle dziwne, że wcześniej skoczył po nie do warzywniaka po drugiej stronie ulicy. To jednak dawało Franciszkowi wiarę w moc swojego pisarstwa.

Utrata pracy musiała się jednak odbić na jego sytuacji finansowej. Tak jak wcześniej zarabiał bardzo niewiele i ledwo starczało mu na opłacenie czynszu i zakup tanich produktów spożywczych, to po…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych