Grecka miłośc
historia dziewczyny szukającej miłości
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Obudził mnie szum samolotu lecącego dwa tysiące kilometrów nad ziemią.Obudziłam się i z nudów zaczęłam rozmyślać.Najpierw choroba młodszej siostry,której o mało nie straciłam,a potem jeszcze ta przygoda z Damianem.Przez pół roku szczerze się do mnie zalecał,przysyłał mi listy,kupował kwiaty,a potem nagle oświadczył że ma inną.Byłam załamana.Naprawdę go kochałam,a on tak strasznie mnie oszukał.Mama,która pracowała w Grecji w biurze podróży zaproponowała mi wakacyjny wyjazd na poprawienie humoru.Nie miałam ochoty lecieć,a do tego jeszcze samolot.Masakra! Jednak mama nie dawała za wygraną i w końcu jej uległam.Po chwili stewardesa oświadczyła,że za chwilę lądujemy.Zapięłam pasy i wyjrzałam za malutkie okno samolotu.Zobaczyłam małe kropki poruszające się w oddali.To za pewne pracownicy lotniska-pomyślałam. Po chwili samolot wylądował a ja ruszyłam do hali przylotów by poszukać mamy,która miała tutaj na mnie czekać.Szukałam jej bardzo długo,ale nigdzie jej nie było. -Co mogło się stać?-powiedziałam cicho do siebie. Nagle ktoś stojący za mną powiedział. -Cześć.Jestem Nick.Przyjechałem aby Cię zabrać.Twoja mama nie mogła przyjechać.Ma pełne ręce roboty-oznajmił nieznajomy. Nick wyrwał mi walizkę z ręki i podążył do drzwi.Cóż miałam zrobić.Ruszyłam za nim i po wyjściu z hali zobaczyłam jak Nick pakuje mój wielki bagaż do swojego samochodu.Otworzył mi drzwi auta z uśmiechem i weszłam do środka.Po drodze wytłumaczył mi że mama wróci jutro,ponieważ wyjechała w sprawach służbowych. -Obiecałem że zajmę się Tobą podczas jej nieobecności.Pokażę Ci miasto i potem będziesz mogła sama po nim spacerować-powiedział uśmiechając się zalecającą. Nie miałam za bardzo na chodzenie po mieście z Nickiem,mimo iż wydawał się sympatyczny,nie za bardzo mu ufałam. -Nie mam ochoty na zwiedzanie miasta dzisiaj.Może jutro.-powiedziałam. Na miejscu okazało się że mój pokój jest już zajęty.Dostałam jednak inny.Jeszcze bardziej ekskluzywny i do tego z widokiem na morze.Byłam bardzo zadowolona.Przebrałam się w kostium i ruszyłam na plażę.Ciepła woda,gorący piasek.Byłam szczęśliwa,a do tego chociaż na chwilę udało mi się zapomnieć o Damianie.po długim wypoczynku wróciłam do pokoju.Wieczorem zadzwoniła mama i oświadczyła że wróci pojutrze.Byłam wściekła. -Ale mamo co ja mam tu sama robić?Potwornie się nudzę-powiedziałam. -Nie jesteś przecież sama.Przed wyjazdem załatwiłam Ci opiekuna. -Mówisz o tym beznadziejnym Nicku,który przyejchał po mnie na lotnisko? -Jest bardzo fajny,tylko musisz go bardziej poznać.Nie marnuj wakacji i biegnij na miasto.-powiedziała mama i rozłączyła się. Tej nocy kompletnie nie spałam,ciągle myślałam o Damianie.Miałam dość bycia samej.Nie dość, że noc była okropna to jeszcze rano przy powrocie z miasta zdenerwowałam się na recepcjonistkę w hotelu.Była nowa i kompletnie na niczym się nie znała.Twierdziła że nie ma mnie na liście mieszkających w hotelu.Na szczęście pojawił się właściciel hotelu i sprawa została wyjaśniona. Po południu wyszłam na taras przed hotelem by się poopalać,gdy nagle zjawił się Nick. -Tak jak obiecałem wczoraj.Przyszedłem by zabrać Cię na spacer. -Nie mam ochoty.Nie dzisiaj. Jednak Nick chwycił mnie za rękę i pociągnął w stronę wyjścia. Poszliśmy do parku,a tam stał wielki,puszysty zwierzak a do tego bardzo wysoki.To był wielbłąd. Nagle Nick zapytał. -Jechałaś już kiedyś na
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Angelisia2
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…