Gront, się nie przejmować
Co by powiedział Wiech… To nie jest moja twórczość, lecz pana Alojzego Żaczka. Jest to napisane w starej gwarze warszawskiej, więc proszę nie poprawiać "błędów"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Alojzy Żaczek Co by powiedział Wiech…
Gront, się nie przejmować
- Cóś pan, panie Piecyk wielce markotne masz mine. Odumarł panu któś, czy może strułeś się pan chamburgierem, co to teraz zamiast golonki nowomodnie na zakonskie uskuteczniajo. - Koniec świata, panie Wężyk – jak mawiał niejaki dozorca Popiołek. Koniec świata. Prezydentem Warszawy została się jakaś lala malowana w wieczne ondulacje szarpana, warszawianka z Kołomyi, co to niby jej babcia pralnie na Hożej miała i z tej to przyczyny uprawniona jest paniusia Stolicą zawiadować. Rzecz jasna, że z tą babcią – praczką to pic na wode, ale naród wierzący jest i każde mu blagie ten wciśnie, kto lekrame wyborcze sobie robi. - Nowoczesność panie Piecyk, nowoczesność. Baby teraz, na ten przykład bigosu z grzybamy uwarzyć nie umiejo, a szanownemu panu picce na niedzielny obiad przez telefon zafondować mogom, zajęte niemożebnie po wiecach i pochodach z takiemi po społu, co to tyż poprzebierane w kobiece garderobe i peruki, a wymalowanymi mordami o powszechnej wolności wykrzykujo piskliwie fałszywem barytonem. - Co to tyż porobiło się z tym narodem panie Wężyk to i wyrozumieć jest niemożebne. Uważasz pan, był jednakowoż i kandydat pci zwanej brzydszą, nie można powiedzieć, odpowiedzialny, i w pierwszej turze miał przewagie nad inkszymi, ale wpuszczony został w maliny. - Jakże to tak? - A tak to. Rozdzwonili się w samem środku nocy telefony i wyrwali ze snu dziesieńć tysiency ludzi. Podobnież te specjalisty od komunikacji telefonicznej sie pomyliły i nagraną pare dni temu nazad przemowe kandydata, nocną porą zapodały. Ludzie sie wnerwiły, cholera ich wzieła, że śród nocy pobudzone do telefonu latali, więc w tej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Ita Hypatia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…