Wróć do katalogu

hans

z wydarzeń z gmachu za drutem kolczastym

macik, opublikowano , 9 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Fritz siedział na wypoczynkowym krześle elektrycznym, zastanawiając się, czy to szesnaste, czy już siedemnaste okrążenie. - nie będę przedrzeźniał pułkownika. Nie będę przedrzeźniał pułkownika. Nie będę... - Fala ziajań przerwała wyznanie, przesuwające się przed stanowiskiem Fritza szesnasty lub, kto wie, siedemnasty raz. - jeszcze czterdzieści cztery - burknął Fritz znad gazety - jak to? Przecież to już siedemnaste - zaniepokoił się biegnący - mowię przecież, ze czterdzieści trzy - nie będę przedrzeźniał pułkownika. Nie ... - nie, nie będziesz - dowestchnął Fritz Ubrany w podkoszulek z logo CPN-u człowiek pobiegł dalej korytarzem, zapewniając przypięty do jego piersi mikrofon, ze nie będzie przedrzeźniał pułkownika. Fritz zwrócił fragment swojej nadzwyczaj podzielnej uwagi na bibliotekarkę stojącą przed windą towarową. - przepraszam, życzy sobie pani czegoś? - dyrektor zwiększył limit dodatkowego płatnego urlopu. Jadę podsłuchiwać przebieg tajnego spotkania. - winda towarowa dzisiaj jeździ tylko do chłodni, majster wynajął cześć szybu reżyserowi "sensacji XX wieku". Jeśli chce pani dostać się na ściśle tajną naradę, proszę użyć windy kuchennej. Drugie piętro, na lewo od siedziby klubu golfowego. - nie, dziękuję, pojadę do chłodni - odrzekła chłodno bibliotekarka - jeszcze przed chwilą zamierzała pani dostać się na naradę - zmrużył się Fritz - ale się dostosowałam - rozmrużyła go bibliotekarka Fritz w obliczu gryzącej riposty odwrócił wzrok, zanurzył się w artykule o basenie morza śródziemnego i przełączył krzesło na "relaks-50 Voltów". Bibliotekarka usiłując wcisnąć się do kuchennej windy, została dwukrotnie poinformowana, że człowiek, którego będziemy nazywać w skrócie Klausem i który przedrzeźniał pułkownika, nie będzie przedrzeźniał pułkownika. Po trzydziestym siódmym okrążeniu, przed Fritzem otworzyły się drzwi od windy towarowej i wypadła stamtąd grupa zmrożonych pajaców. Zmrożony Pajac Dwa był w rzeczywistości tajnym agentem przebranym za zmrożonego pajaca. - jak tam w chłodni? - Zagadnął Fritz - zimno. - jeśli idzie pan - przechylił się Fritz o kat alfa - na tajne zebranie, proszę zapytać Hansa czy zmienił zdanie w związku ze związkiem radzieckim. - w jakim związku? - radzieckim. Założyłem się z nim, ze nie rozpadnie się do jutra. Hans nie zamierzał się rozpadać. Zwalił trud całej czynności na związek radziecki. Nastała minuta ciszy, w czasie której ktoś w Australii wygrał milion ziaren pszenicy w konkursie na najzgrabniejszy nos. - wybornie - przeciął ciszę Zmrożony Pajac Jeden - co wybornie? - odparował cięcie Fritz zwany Frytką - nic, tak sobie powiedziałem. Przypomniało mi się, jak w jednym filmie ktoś przerwał ciszę mówiąc "wybornie". Chciałem sprawdzić jak to działa. - nie będę przedrzeźniał pułkownika. - co? - nie będę przedrzeźniał pułkownika. - aha. - wystarczy na dzisiaj, resztę dobiegasz jutro, już prawie ci uwierzyłem, ze nie będziesz przedrzeźniał pułkownika. - Fritz zatrzymał taśmę na koszulce Klausa i pomógł mu wejść pod stolik, gdzie na dwóch złożonych banderach Klaus miał swoje legowisko. W tym czasie Zmrożony Pajac Dwa był już daleko w kuchni, gdzie przygotowywał sobie ściśle tajny obwarzanek z miodem. Mimochodem obrócił się w miejscu, a kiedy, nie mogąc owego mimochodu zatrzymać, wyjął z niego pogryzione przez szczury baterie, spostrzegł przez dziurę w obwarzanku bibliotekarkę gramolącą się do kuchennej windy. - ma pani fascynujące spojrzenie - jest pan czarującym tajnym agentem - hm - mruknął agent, zdekonspirował się niepraktycznie i zamknął za sobą drzwiczki od piekarnika. - proszę zapytać Hansa czy zmienił zdanie w związku ze związkiem radzieckim. Bibliotekarka zamknęła się ostatecznie w windzie i ruszyła, razem z gastronomicznym clou poranka, na piętro trzecie od góry, czyli drugie. - na terenie budynku znaleziono psa. - Huczał Fritz przez megafon - czarnego. - dohuknął po chwili z chrząknięciem - właściciel proszony jest o zgaszenie papierosa i udanie się do dyżurki w celu wyjaśnienia koloru psa. Proszę nie korzystać z windy towarowej. Fritz skierował megafon na głośnik w korytarzu,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych