Hell-o Kitty
Ku przestrodze drogie dzieci :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"...i kocham ją najbardziej ze wszystkich moich lal..." "Zuzia, lalka nie duża" - Fasolki.
- Wysuń język, Renatko.
Dziewczynka zmarszczyła brwi nieustannie wpatrując się w pluszową zabawkę.
- A, po co?
Nie musisz otwierać buzi, kiedy ze mną rozmawiasz. Przecież wiesz, że czytam w twoich myślach.
To prawda. Odkąd pluszak pojawił się w pokoju, wszystko uległo zmianie. Zrozumiała wówczas, że nie jest to zwykła zabawka. Potrafiła odczytywać jej myśli. Pocieszała ją. Kiedy pogarszał się nastrój tuliła i głaskała po głowie swą mechatą łapką. Rozmawiały niemal każdego dnia. Słyszała głos pluszaka, choć ten nie posiadał ust. Nie musiała się również trudzić, aby znaleźć imię dla swojej zabawki. Wszyscy wiedzieli, że nazywa się Hello Kitty.
- Po prostu go wysuń, najdalej jak potrafisz.
To głupie - pomyślała Renatka.
Hello Kitty machnęła łapkami zeskakując z półki wprost na kolana dziewczynki.
Może i głupie, ale musisz to zrobić. To bardzo ważne. Wysuń go, jeżeli chcesz abym już na zawsze została twoją przyjaciółką.
Renatka objęła maskotkę obiema rękami
- Oczywiście, że chcę. Kocham cię najmocniej na świecie.
Dziewczynka rozsunęła usta i wyciągnęła język na zewnątrz.
Teraz zamknij oczy i pomyśl o czymś przyjemnym.
Posłusznie zamknęła oczy. Pomyślała o mamie. Miało być o czymś przyjemnym, ale ta myśl sama przywędrowała jej do głowy. Przypomniała sobie wczorajszy dzień w momencie, kiedy weszła do pokoju rodziców. Kątem oka dostrzegła, że na ekranie telewizora pojawiło sie zdjęcie Hello Kitty. Chwilę potem zastąpiła je postać jakiegoś rozgadanego księdza. Kiedy rodzice zauważyli obecność córki natychmiast wyłączyli telewizor.
- Czy ktoś tam coś mówił o Hello Kitty? - zapytała.
W odpowiedzi rodzice spojrzeli na siebie. Wyglądali na zaskoczonych tym pytaniem. Pierwsza odezwała się mama...
Pluszowa Hello Kitty zaczęła wspinać się na szafkę. Pragnęła jak najszybciej dostać się na szczyt. Hop-siup.
- Nie córeczko. Musiało ci się coś przywidzieć.
Renatka nie protestowała. Zaciekawiło ją dlaczego mama nie powiedziała jej prawdy, ale skoro tak zrobiła, to musiała mieć przecież…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MordumX
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…