Wróć do katalogu

Idziemy do kina - Atlas chmur

Wachowscy po raz wtóry,

Kernopublikowano 19 grudnia 20124 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gdy dowiedziałem się , że „Atlas chmur” realizowany był z udziałem braci Wachowskich obawiałem się, że będzie średni, a dobrą notę zawdzięcza jedynie ich osobom. Na całe szczęście tak nie jest i film jest naprawdę bardzo dobry. Przede wszystkim to film ambitny i osoby, które liczą głównie na fajerwerki nie wyniosą z tego filmu tyle ile by można. Jednak nie zanudzą się. Akcja nie ustępuje fabule, a wszystko spina niecodzienna kompozycja. Tajemnicą nie jest, że „Atlas” to kilka opowieści. Dokładnie sześć. Sporo, nawet jak na film trzygodzinny. Ale twórcom udało się każdą z nich składnie opowiedzieć. Co więcej, każda jest utrzymana w nieco innej konwencji. Jest tam więc zarówno opowieść historyczno-przygodowa będąca połączeniem „Jadra ciemności” z „Piętnastoletnim kapitanem”, pseudobiografia zdolnego i niedocenionego kompozytora z dziwnie współczesnymi problemami, typowa komedia ze stetryczałym dziadkiem w roli głównej, wartki thriller kryminalny, twarda fantastyka naukowa a’la „Aegon Flux” oraz na zakończenie, a może rozpoczęcie, fantastyka z lat 60tych w rodzaju „Brzemia Yurtów”. Dla każdego coś miłego. Całość się przeplata i łączy, wręcz przenika pozostając przez cały czas rozdzieloną na sześć wątków. Podkreśla to gra aktorska i sama obsada aktorska. Każdy zagrał w tym filmie nie jedną ale kilka ról. Wyszło świetnie. Co do technicznego wykonania, to połączono ciężkie działa efektów specjalnych z ładnymi widoczkami i deszczowo prochowcowym klimatem lat 70tych. Jedyne co mnie radziło to mało realistycznie wyglądające morze z opowieści historyczno-przygodowej. Akcja nie dominuje w filmie bo gdy dochodzi do sceny która w „Szklanej pułapce” ciągnie się przez kilkanaście minut zgrabnie przechodzimy do innej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych