Wróć do katalogu

Ikar

To po prostu była moja praca domowa. Jak ją oceniacie?

Bagaż, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ojciec obudził mnie o wschodzie słońca. Biegliśmy boso po zroszonej trawie, zatrzymaliśmy się dopiero nad urwiskiem. Wpatrywałem się jak zaczarowany w piękne, złoto- różowawe słońce, słoneczne refleksy w kropelkach morskiej wody, rozbijających się o urwisty brzeg. Pomyślałem, jak piękne jest życie! Przypomniało mi się opowiadanie ojca o Afrodycie, która powstała z morskich pian, nie pamiętam tylko gdzie… już się nie dziwię, dlaczego była taka piękna. Ojciec kręcił się pospiesznie w zaroślach, a mi marzły stopy. Wyciągnął wreszcie wielkim trudem coś białego i połyskującego w słońcu. Podszedłem bliżej, żeby się temu przyjrzeć. Oto efekt codziennej, wieczornej pracy mego ojca przy blasku świec: skrzydła. Skrzydła, które mnie zachwyciły i onieśmieliły, nasza przepustka do wolności, do życia… ojciec stworzył je z wosku i gęsich piór. Słońce podnosiło się już z nieboskłonu, kiedy pomagał mi je założyć. -Pamiętaj, żebyś nie wzbijał się zbyt wysoko, bo wosk mógłby się roztopić- powiedział do mnie, mocując się ze swoimi pasami. Odwrócił się, żeby usłyszeć moje zapewnienie posłuszeństwa- a ja już zeskakiwałem z urwiska, by po raz pierwszy ulecieć w przestworza. Usłyszałem tylko krzyk ojca. I spadałem w dół. Przypomniały mi się nagle jego sowa sprzed kilku dni- „zrób coś, a podźwigniesz się z tego” zacząłem więc nieprzerwanie machać rękoma. Pomogło- już po chwili podniosłem się w górę i wyrównałem lot, lecąc nad wzburzonym morzem. Czułem się odważny jak lew, dzielny jak heros! Już marzyłem o naszym przyszłym życiu w nowym kraju, o szczęściu, bezpieczeństwie… a tym samym czułem się podniecony chwilą, pełen uniesienia, czułem, że dzieje się coś, czego nigdy nie zapomnę. Cieszyłem się jak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych