Imprezka
Młodość wolność dziewczyny alkohol muzyka
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gaz do dechy! Jaguar pędzi drogą w pełni zasługując na swą drapieżną nazwę. XF Luxury ma automatyczną skrzynię biegów, wystarczy tylko cisnąć po gazie. W aucie czwórka przyjaciół. Za kierownicą Julian – właśnie dostał się na drugi rok prawa. Na przednim siedzeniu obok Juliana uśmiecha się Hubert, który też „awansował” na drugi rok – psychologii. Z tyłu Albert i Janusz – świerzo upieczeni maturzyści, którzy niedługo staną się studentami. Jest co świętować, tym bardziej, że Ela, dziewczyna Juliana ma dziś osiemnastkę, a jego rodzice akurat wczasują się w Italii, zostawiwszy synowi na dwa tygodnie Jaguara, wille, a w lodówce szampana i kawior na dzisiejszą imprezę. Silnik pięknie pracuje, za uchyloną odrobinę szybą pęd powietrza i migające krajobrazy. Trochę dziwnie tak jechać, bez sprzęgła i zmieniania biegów, w aucie jest tylko pedał gazu i hamulec. Co tam, jazda taką bryką to czysta frajda, nawet i bez tego. Pogoda – przepiękna. Wszyscy w samochodzie tryskają radością i pozytywną energią. To się nazywa życie! Marta i Stefan – rodzice Juliana – są bogaci, nie muszą się martwić o pieniądze. W Polsce właściciele kilku pięciogwiazdkowych hoteli, niedawno otworzyli również obiekt za granicą, we Włoszech. Teraz właśnie doglądają tam personelu i wyposażenia, a przy okazji balują wieczorami. Julian rzadko ich widuje, bo ciągle jeżdżą po Polsce, lub latają poza nią, ale na brak kasy za to nie narzeka. Zawsze w markowych ciuchach, z wypchanym portfelem wzbudza zawiść niejednego; ale że nie wynosi się nad innych i lubi się dzielić – zawsze otoczony grupą przyjaciół i tłumem znajomych. Dziś „robi” tą trasę już drugi raz, rano zawiózł dziewczyny i bagażnik pełen alkoholi do wczasowej nadmorskiej willi rodziców. Na myśl o Eli zawsze wrzała mu krew w żyłach i „sprzęt” twardniał w spodniach. Zielonooka brunetka, gdyby tylko chciała mogłaby zostać modelką. Ela jednak była niegłupia, zamiast robić z siebie manekina marzyła o karierze profesjonalnej tłumaczki. Posługiwała się biegle angielskim i francuskim, a teraz zaczęła uczyć się… chińskiego. Przyjaciele nie mogli powstrzymać śmiechu, gdy zaczynała ćwierkać te swoje „cin-pin-pan-tan-kai-jaj”, ale patrzyli z podziwem na nie tylko piękną, lecz i ambitną kobietkę. Agnieszka była dziewczyną Huberta i tak jak on studiowała psychologię. Siedemnastoletnia Karolina chodziła z Albertem, a jej bliźniaczka Urszula była przyjaciółką Janusza. Julian na prośbę Urszuli musiał niestety skłamać, że jego rodzice zapraszają ich na wakacje, bo inaczej siostry nie zostałyby puszczone przez konserwatywną rodzinę na wyjazd. Ale udało się – niedługo będą w komplecie i czeka ich kilka dni imprezowania w „wolnej
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil SzaryCzłowiek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…