Wróć do katalogu

Inna

Historia dziewczyny imieniem Nadia... A może to tylko sen Natalii

Naatasha, opublikowano , 11 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„If this is the end I want to die with you”- słowa piosenki zespołu Helloween huczały jej w głowie i w słuchawkach, które miała założone na uszach. Szła, a właściwie biegła chodnikiem, nie zważając na późną porę ani na zimny wiatr, który coraz bardziej się wzmagał. Po prostu biegła, a w myślach ciągle miała kłótnię rodziców. Kolejną kłótnie z jej powodu. Jej bogaci rodzice pragnęli mieć elegancką, mądrą córkę, którą mogliby się pochwalić przed znajomymi. Niestety, ich jedyna córka- Nadia, daleka była od ideału. Uważali ją za buntowniczkę, z racji noszonych przez nią glanów i czarnych ubrań, a także z powodu słuchanej przez nią, dziwacznej w ich mniemaniu muzyki metalowej. Ich wymarzona Nadia miała być zupełnie inna i często zastanawiali się, gdzie popełnili błąd w jej wychowaniu. Najczęściej ich rozmyślania kończyły się awanturą. Obwiniali się nawzajem za upadek moralny córki. A Nadia zawsze musiała być świadkiem ich kłótni. Zawsze stała w drzwiach kuchni i patrzyła na ojca wykrzykującego do matki. - Gdybyś poświęciła jej więcej czasu, gdybyś zajęła się dzieckiem a nie karierą, to może nie wyrosłaby na takiego dziwoląga! Matka zawsze powtarzała to samo. - Przecież niczego jej nigdy nie brakowało. Miała wszystko czego tylko zechciała, więc daj mi święty spokój! To nie moja wina, że ona jest inna! Inna. To słowo ciągnęło się za Nadia, od kiedy tylko pamięta. Tak mówili na nią w przedszkolu, gdy nie bawiła się z innymi dziećmi klockami i lalkami, tylko siedziała sama u wymyślała wspaniałe historie pełne pięknych księżniczek, dzielnych rycerzy i tajemniczych istot. Zawsze fascynował ją świat bajek i marzyła, że jak tylko dorośnie napisze swoją własną, wspaniałą bajkę. W podstawówce także nie była lubiana. Wiecznie zamyślona, jakby nieobecna duchem dziewczynka nie była najlepszym materiałem na przyjaciółkę. Nadia przez sześć lat nauki w podstawówce nie nawiązała żadnych przyjaźni. Podobnie było przez trzy lata gimnazjum. Martwiło to jej rodziców, którzy wyobrażali sobie, że ich córka będzie zapraszać do domu koleżanki by wspólnie z nimi plotkować o modzie, kosmetykach i chłopakach. Nadię jednak nie interesowała ani moda, ani kosmetyki, ani chłopcy. Wolała spędzać wolny czas na rozmyślaniu o bajce, która miała w przyszłości napisać. Wymyślała postaci, miejsca i wydarzenia, które miały kiedyś ożyć. Wtedy nadal ciągnęła się za nią opinia odludka, odszczepieńca. - Ona jest jakaś inna- szeptały jej koleżanki, licząc, że ich nie słyszy. Ale Nadia słyszała. Jej rodzice mieli nadzieję, ze w renomowanym, prywatnym liceum ich córka nie tylko zyska wiedze, ale także zmieni się wewnętrznie. Jakież było ich zaskoczenie, gdy któregoś dnia Nadia, która zazwyczaj ubierała się w ładne, jasne ubrania, wyszła rano ze swojego pokoju w długiej czarnej spódnicy i wyciągniętym czarnym swetrze. Następnego dnia dziewczyna poprosiła ich o pieniądze na nowe buty. Matka wręczała jej 200 złotych z przekonaniem, że córka ma zamiar kupić kolejną parę adidasów, która tak bardzo lubiła. Tylko się skrzywiła, gdy Nadia wróciła do domu z nowiutką parą glanów, a wieczorem zakomunikowała mężowi, ze ich córka powoli stacza się na dno. Dopełnieniem wszystkiego stała się muzyka, której zaczęła słuchać Nadia. Na jej biurku zaczął piętrzyć się stos płyt zespołów grających heavy metal Pewnego dnia gdy Nadia poszła do szkoły, matka weszła do jej pokoju i zaczęła przeglądać płyty. Nazwy zespołów takie jak Lux Occulta, Immortal, Death, Helloween czy Children of Bodom nic jej nie mówiły. Wiedziała jednak, że muzyka, której słucha jej córka jest zła. - Jeszcze trochę i zacznie nam tu znosić trupy zwierząt!- wykrzyczała do męża w furii następnego dna przy śniadaniu. Nadia wszystko doskonale słyszała bo stała w drzwiach kuchni niezauważona przez ojca i matkę. Koniec. Według rodziców sięgnęła dna. Koledzy i koleżanki w klasie najczęściej nie zwracali uwagi na cichą, zawsze ubraną na czarno dziewczynę, która każdą przerwę spędzała ze słuchawkami na uszach. Jednak zdarzały się takie dni, w których osoba Nadii zostawała wywlekana na forum klasy. - To wariatka. Wiecznie słucha jakichś wyjców, z nikim nie rozmawia, z nikim się nie spotyka. Z resztą, kto chciałby się spotykać z dziwadłem, które zawsze ubiera się w czarne, porozciągane ubrania i w ogóle się nie maluje? – mówiły jej koleżanki, które swoimi kolorowymi ubraniami przypominały piękną łąkę, pełną kwitnących kwiatów. Nadia zaczęła wierzyć, że jest dziwadłem, że nigdy nikomu się nie spodoba, ale jednocześnie nie próbowała się zmieniać. Kochała swój styl ubierania, kochała muzykę, której słuchała. I kochała swoją bajkę; swój idealny, wyimaginowany świat, do którego coraz częściej uciekała. W końcu stała się niejako jego częścią, ponieważ umieściła w nim bohaterkę, której była pierwowzorem. Bohaterka ta była piękną, szlachetną i mądrą osobą, otoczoną miłością rodziców i bliskich jej osób. Z czasem Nadia zrozumiała, że tego właśnie brakowało jej przez całe dzieciństwo- miłości rodziców. Owszem, miała wszystko, czego tylko zapragnęła, lecz nie mogła sobie przypomnieć by choć raz jej matka przyszła do niej przed snem, utuliła ją, pocałowała i opowiedziała bajkę na dobranoc. Pamiętała za to, że do dziesiątego roku opiekowała się nią pani Jadzia, niania wynajęta przez rodziców. To ona była przy Nadii, gdy ta chorowała. To ona odprowadziła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych