Inna kobieta
Opowiadanie 1 z cyklu "Kiedy miłość odchodzi."
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kiedy przyszła już tam siedział. Nie widział jej, gdyż był odwrócony tyłem do wejścia. Widziała tylko jego plecy i tył głowy. Długo wahała się, czy podejść i zając miejsce naprzeciwko niego. Wcale nie chciała tu przychodzić, ani dziś, ani kiedy indziej. Wykreśliła już go ze swojego życia. Wykreśliła, bo nie widziała innego wyjścia z tej sytuacji. Nie potrafiła wybaczyć, zapomnieć, iść dalej przez życie u jego boku. Tak naprawdę to chciała uciec i to nie tylko stąd, z tej przytulnej niegdyś kawiarni, chciała uciec od siebie i od życia. Nienawidziła siebie, nienawidziła jego, od tamtej pory życie wydawało się okrutne i pozbawione sensu. Minęły zaledwie dwa tygodnie od czasu, gdy spadła na nią jak grom z jasnego nieba informacja o zdradzie. Zdrada jak to słowo boli, kłuje. Na początku nie wierzyła im, przekonywała innych i samą siebie, że to nieprawda, to jakaś pomyłka, przecież on nie mógłby tego zrobić. Ci inni słuchali jej i litościwie kiwali głowami. Oni już kiedyś byli zdradzani, być może zdradzali sami. Czuła się jak szczupak złapany w sieć, który wije się usilnie, aby wydostać się na wolność. Ona też się wiła, w dzień by zachować pozory, że wszystko jest w porządku, w nocy w nieutulonym płaczu. Wiła się, kiedy z nim rozmawiała przez telefon, kiedy pytał się czy czeka na niego i czy za nim tęskni. Nieprzespane, przepłakane noce odbijały się na jej urodzie, na jej pracy i życiu towarzyskim. Ale przynosiły także ulgę. Wyczerpana płaczem, nadal nie mogła zasnąć, więc myślała. Myślał o nim, o sobie, o ich wspólnym życiu. Nie byli małżeństwem, choć mieszkali ze sobą od trzech lat. Czuła, że pasują do siebie. Było im ze sobą dobrze. Lubili to samo, mieli wspólnych przyjaciół, rzadko się kłócili i to przeważnie o drobiazgi. Przyjaciele mówili, że są idealną parą. Na początku bała się tego określenia, bo w jej zamyśle nic, co idealne nie mogło trwać. A oni trwali w swym związku już tyle lat i byli szczęśliwi, więc uspokoiła się. Ale ten spokój został teraz zburzony, został jej odebrany i to przez człowieka, któremu oddała się bez reszty. Myśląc o ich życiu, zagłębiając się w nie, zaczynała dostrzegać niepokojące fakty. Te jego częste wyjazdy, czy rzeczywiście były konieczne? A te telefony, w czasie których rozmawiał w sposób dziwny i oschły? Jego roztargnienie tuż po przyjeździe, jego nienaturalne podniecenie przed nim. I ten pierścionek z zielonym kamieniem. Tak pierścionek, który przypadkiem znalazła, a którego nigdy nie dostała. Dostała inny, więc uznała, że nie podobał mu się i zdecydował go wymienić. I to, że przestał mówić o ślubie. Wcześniej nawet tylko dla zabawy rozmawiali o swoim ślubie, weselu, planowali dalsze wspólne życie, budowę domu, dzieci przychodzące na świat. A teraz te tematy drażniły go lub w ogóle nie interesowały. Wszystko zaczynało się jej układać w jedną całość. Pasowało to do historii wcześniej usłyszanej z ust przyjaciół. Nagle nabrała pewności, że zdrada jest prawdziwa. Że istniej ktoś jeszcze w jego życiu i że ten ktoś jest ważniejszy niż ona. Teraz skoro wiedziała już tak wiele musiała coś z tym zrobić. Ale co? Co można zrobić ze złamanym sercem i wykreślonymi z kalendarza życia latami. Intuicja podpowiadała jej, że musi z nim porozmawiać, choć tak naprawdę to nie było już o czym. Wstała bladym świtem i spakowała swoje rzeczy: ubrania, kosmetyki, parę książek i płyt. Spakowała tylko to, co naprawdę było jej, to co należało do nich wspólnie postanowiła zostawić. Nie chciała tego. Zawiozła rzeczy do siostry jeszcze przed jego powrotem, a
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil cavelady
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…