Wróć do katalogu

Irlandzki cud i polityka miłości

"praca tu będzie się opłacać. Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki. Dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, a dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo. Przy bezpiecznych drogach wyrosną

SzaryCzłowiek, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Irlandzki cud i polityka miłości

Donald Tusk założył KLD (KLD+SLD= tzw. „układ warszawski”). Po niechlubnym końcu KLD Donald założył UW. Po niechlubnym końcu UW – do trzech razy sztuka! – założył PO. PO niechlubnym... ciekawe co powie?

„Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji bo praca tu będzie się opłacać. Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki. Dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, a dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo. Przy bezpiecznych drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie. Czy to możliwe? Przecież takiej Polski chcemy dla naszych dzieci. Więc nie pytajmy czy to możliwe po prostu zróbmy to – i nie za 30 lat. Możemy zrobić to teraz. Musimy tylko wygrać te wybory.”

„W naszych sercach żyje Polska naszych marzeń. Spokojna, szanowana, dumna. Dom, w którym panuje zgoda. Mamy siłę, żeby te marzenia spełnić. Razem.”

Tak brzmiał słodki, pełen ciepła i miłości głos pewnego pana przed wyborami. Jakoś wtedy tego nie kupiłem, bo raz że znałem dobrotliwość tego pana z jego ataków na pewną znienawidzoną przez media partię, dwa wyczuwam kit na kilometr. Większość jednak bajeczkę kupiła czego mamy teraz efekty.

„PIS jest partią agresji i pogardy” ale Bronisław Komorowski mówi w spocie wyborczym: „Zmienimy to. Czas na spokój, szacunek, budowanie. By żyło się lepiej. Wszystkim.”

Ktoś mówił nie dzielmy Polski na A i B, ten sam ktoś niedługo później stwierdził, że Polska to inteligencja (czytaj ci, co go popierają) oraz „moherowe berety” (czytaj – ci, którzy śmieją się z nim nie zgadzać – czyli debile).

Julia Pitera do posła Kurskiego (wrzask): „Ja nie rozumiem złej krwi którą wy wpuszczacie w Polskę! Ja nie rozumiem atmosfery awantury, nie rozumiem atmosfery nienawiści, nie rozumiem atmosfery dzielenia ludzi (...) niech pan zdejmie tę grubą skórę (...) załóżcie brunatne koszule! (...) Brunatna koszula i wreszcie będzie tak jak trzeba!”

Program „Co z tą Polską” Joachim Brudziński (PIS) mówi do Hanny Gronkiewicz-Waltz: „Obiecywaliście że nie będziecie zawierali koalicji z SLD – zawieracie” Odpowiedź H G-W: „Nic nie obiecywałam”. JB: „Chylę czoło przed faktem że jest pani damą i kobietą” Odpowiedź H G-W (wrzask): „To jest seksizm za to na zachodzie by pan wyleciał z takiego studia” – JB: „ale proszę pozwolić skończyć” – H G-W: „Nie wolno tak mówić! To jest sprzeczne z konstytucją! Pan naruszył polską konstytucję! Pan jest typowym seksistą, pan nie znosi kobiet!”

Janusz Palikot: „Ja uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama”

Po przegranych wyborach prezydenckich Donald długo nie potrafił zdobyć się na to, żeby pokazać się publicznie – czyżby wypłakiwał się w kącie? Ale trudno, nie został prezydentem – przerobi urząd premiera na urząd kanclerza, prezydenta pozbawiając jakichkolwiek uprawnień! Ale najpierw z zawiści że śmiał z nim wygrać, będziemy go opluwać w mediach i robić z niego idiotę (skoro raz wygrał, mógłby to zrobić znowu, a Donald tak bardzo chce być prezydentem...).

Na marginesie – teraz Sikorski (który jak mówi w ogóle nie kandydował – ale gdzie indziej mówi że to przez prezydenta przegrał) nie może przełknąć, że nie dostał posadki... Oczywiście gdyby Lechu się sprzeciwił kandydaturze Rassmusena – okrzyknięto by zaraz, że Kaczyński (Słowo „Kaczyński” dzięki nachalnej propagandzie mediów stało się niemal synonimem wyrazów powszechnie uważanych za obraźliwe) kompromituje Polskę i jako jedyny nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych