Wróć do katalogu

Jak długo Kazimierz będzie bezrobotnym

Poszukiwanie pracy dla Kazimierza M.

tysoniczek, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak długo Kazimierz będzie bezrobotnym?

Porażka Kazimierza Marcinkiewicza w bitwie o stołeczny ratusz jest już nieważna jak koalicja PO-PiS. Owszem było ważne kto wygrał, ale tylko w niedzielę i trochę w poniedziałek, do czasu kiedy były premier napomknął ze spuszczoną głową i łezką w oku, że za kilka dni będzie bezrobotny. Wszyscy jakby dostali obuchem w łeb i popłynęli w ogólnopolskiej konsternacji. Jako pierwszy ocucił się premier, który stwierdził, że dla tak wytrawnego polityka jakim jest Kazimierz Marcinkiewicz na pewno coś się w rządzie znajdzie. Co więcej, premier stwierdził, że byłoby to marnotrawstwo nie wykorzystać takiego człowieka dla dobra Polski, więc czym prędzej zaczęły się poszukiwania adekwatnego stanowiska. Oczywiście powrót na fotel premiera nie wchodzi w tym przypadku w grę, bo, po pierwsze – dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, po drugie – wtedy Jarosław Kaczyński nie miałby co robić i z nudów znowu zacząłby walić po pysku PO, wmawiając wszystkim, że to oni zaczęli, a po trzecie – nie bo nie i już. W takim razie trzeba szukać czegoś innego. Co prawda, premier wspomniał coś o resorcie edukacji, tylko, że ta posada jest już zajęta przez ubóstwianego przez młodzież i grono nauczycielskie, Romana Giertycha. Poza tym, pan Roman jest teraz w samym środku wdrażania programu ,,zero tolerancji”, który ma być panaceum na szkolnych zbirów. Co gorsze, roszada na stanowisku ministra edukacji mogłaby poważnie nadszarpnąć solidną jak domek z kart koalicję. Trzeba zatem szukać dalej. Podobno były premier nadawałby się także na ministra gospodarki, bo jest zaznajomiony z tematem

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych