Jak najdalej - rodział I.
Pierwszy rozdział powieści "Jak najdalej".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Moje kochane dzieci, nie wiem co bym bez nich zrobiła. Pewnie poddałbym się i nie uciekała od tego drania. Podjechałam pod szkołę, z której wybiegało całe mnóstwo małych karzełków. Budynek był bardzo zadbany, kolorowe ściany, wszędzie wiszące rysunki dzieci. To sprawiało, że nawet po wywiadówkach rodzice wracali do domu uśmiechnięci. Spojrzałam na zegarek, dochodziła trzecia. Zaczęłam się niecierpliwić, dzieci skończyły lekcje trzydzieści po drugiej. Wyszłam z samochodu i przyspieszonym krokiem podeszłam do wychowawczyni. Spojrzała się na mnie z zaskoczoną miną. -Dzień dobry, pani Grant – odparłam. -Dzień dobry, pani jest matką Polly i Adama? -Tak, a skąd pani o tym wie? -Dzisiaj po dzieci przyjechał pani mąż, powiedział mi, że umówił się z panią, że to dziś on odbierze Adama i Polly. Dzieci bardzo się ucieszyły. Opowiadały mi wcześniej, że swojego taty nie widziały już od bardzo dawna. -Ich ojciec? – zapytałam, czując, że cała się trzęsę – I pozwoliła pani im odejść z zupełnie obcym dla pani człowiekiem?! Spiorunowała mnie wzrokiem, a ja pobiegłam do samochodu. Jak to w ogóle możliwe. Przecież one nie mogły dobrowolnie z nim pójść! W głowie miałam straszny mętlik, nie wiedziałam co mam robić. Wsiadłam do samochodu i pojechałam do domu. Opowiedziałam wszystko matce, a ta zadzwoniła na policję. Gdy przyjechali, zaczęli spisywać zeznania. -Kiedy dzieci zostały porwane? – zapytał policjant, w wielkich czarnych okularach. -Dzisiaj, mniej więcej godzinę temu. -Mam rozumieć, że wie pani kto jest porywaczem? -Tak… Mój mąż, ich ojciec. -Skoro jest to ich ojciec, to dlaczego dzieci nie mogą z nim przebywać? Zostały mu ograniczone prawa rodzicielskie? -Nie! – krzyknęłam w przypływie emocji – On jest psychiczny! Uciekłam od niego z dziećmi pół roku temu!…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil nika319
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…