Wróć do katalogu

Jak Rywka smoka ubił

tytuł mówi o czym się prawić będzie (pastisz fantasy) - po prawdzie to 3 rozdział "gierka.pl" ale stanowi samodzielną całość także do czytania zachęcam

Rywka, opublikowano , 10 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

(Opowiadanie stanowi 3 rozdział powieści „gierka.pl” ale spoko można czytać oddzielnie)

Rozdział 3. Jak Rywka smoka ubił

Struny lutni zadrżały przynosząc zmysłom inne doznania niźli zapach ciał biesiadników, skisłego piwa i baraniego kotleta – choć ten ostatni przedmiotem pożądania był niejednego z gości karczmy „Pod kogutem”. Śpiewak ową woń całym swym jestestwem wciągnął a w struny uderzył tak rzewnie, tak czule, jakby mu tego kotleta było żal:

„Zaśpiewam wam balladę o smoku dziewicożercy na wdzięki niewiast chciwym, smoku niegodziwym o smoku któren ogniem dalekie krainy pustoszy jałówki, owce wcina, w osadach się panoszy

panny w nieszczęściu strapione, dziewictwa się wyzbywają przed chucią smoka w zamtuzach się chowają Oj biada oj biada krainie, gdzież rycerz dzielny i prawy Kto smoka życia pozbawi, kto pragnie złota i chwały…” ***

Sporo od karczmy „Pod kogutem” a całkiem blisko owej krainy, w której to smok się panoszy, rycerz w pełnej a lśniącej zbroi na koniu białym przez trakt bieży – znaczy koń jego kłusem bieży a rycerz siedząc, względem obiektów przydrożnych się przemieszcza.

Koń po chwili z kłusa przeszedł w stępa, z stępa w człapanego po czem po kilkunastu krokach a może po kilkudziesięciu dokładnie żem nie policzył - stanął. – No czas nam na postój - wesoło oznajmił rycerz w lśniącej zbroi i zsiadł, a precyzyjniej zsunął się z konia. Przeszedł dzielnie parę kroków i runął całym swym majestatem na ziemie gniotąc oprócz traw koniczynę, macierzankę i jeszcze jakoweś inne ziela … na pewno czarownica Jotel potrafiła by je wymienić. – Dowcipnisie – mruknął rycerz, bo mruczeć na ogół lubił a już szczególnie gdy go ręka niewieścia po plecach drapała. Ubrać go w pełną i lśniąca zbroję i na konia wsadzić – betka, czterech do pomocy starczyło, tylko co teraz?

Przypomniał sobie rycerz robactwo wszelakie a szczególnie te, które na plecach leżąc pozostałymi członkami machało próbując przewrócić się na brzuch a tym samym na nogi stanąć, począł więc kołyskę robić nie tyle dla ćwiczeń kręgosłupa ile co by zdolność poruszania się odzyskać. Rezultat to przyniosło i rycerz się podźwignął.

Biały koń – choć nie całkiem bo czarną plamkę miał po lewej stronie ogona czyli na lewym półdupku inaczej – z zaciekawieniem na ewolucje swojego plecaka znaczy jeźdźca spoglądał a wrażenie miał nieodparte jakby go siła jakowaś do góry ciągnęła, jak by się czekolady milki z puszystego mleka uczynionej za nadto obżarł.

Rycerz w przypływie rozsądku zaczął ze zbroi się rozdziewać i z zachodem słońca z czynnością ową się uwinął. Ognisko rozpalił, strawę ugotował i zjadł, ziewnął i zasnął. ***

Nazajutrz rycerz - sądząc po mieczu, z krain pewnikiem tropikalnych - sadząc po odzieniu, na koniu pstrokatym, choć ze zdecydowaną przewagą białego u wejścia do jaskini smoka stanął. – smoku ! – zawołał - smoku ! – zawołanie swe ponowił i nic, zaczął tedy kołatać do wierzei, które do jaskini smoka dostępu broniły a że to wrota i kołatka do siedliska smoka były tedy raban znaczny uczynił jak to powiadają ludziska umarłego by… - czego sobie szanowny petent życzy - ryknął ktoś z wnętrza - po prawej tabliczka stoi na której wszystko napisane, jam teraz zajęty więc żegnam a i dobrego dnia życzę.

No dalibóg jako bestyja rzekła tabliczka okazała u wejścia do jamy zawisła, na której to wygrawerowane boldem stało:

„Smok Baltazar zdrożonych wędrowców informuje: W dni powszednie do walki w godzinach od 08.00 do 14.00 staje W środy od 17.00 do 19.00 zażalenia przyjmuje W czwartki od 17.00 do 19.00 rodzinom pamiątki po dzielnych rycerzach sprzedaje W pozostały czas ma wolne i o uszanowanie prywatności uprzejmie prosi”

No cóż popołudniu już było, pewnikiem tak grubo po 15 a więc smok miał wolne i rycerz odejść postanowił aby rano bestyję ubić. Lecz nagle głos niewieści z czeluści jaskini rycerza dobiegł, a że czuły na krzywdę niewieścią nasz rycerz był wielce tedy wdrapywać się do otworu okiennego w pieczarze ogromnej począł i tak się wspinał i wspinał, że się w końcu zasapał i zmęczył ale swego dopiął i przez otwór okienny do jamy wlazł.

A tam jakowaś niewiasta z włosem jak śnieg białym, puszystym, lśniącym w długi warkocz upiętym …czy ja jakowymś fetyszystą jestem czy reklamę szamponu zapodaje – przemknęło rycerzowi przez łepetynę, więc i innym częścią oblicza kobiety jął się przypatrywać …ech a było na co popatrzyć . Toż to gadzina lubieżna !, bo to Wam wiedzieć trzeba iż smok słynął ze swej niezdrowej chuci i wszystkie dziewczęta o cnotę swą drżały a smok ponoć nie tylko dziewicom nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych