Wróć do katalogu

Jak to się robi w LA

Ot, głupotka. Reklamy czar. Aczkolwiek wszystkich chętnych na kampanię zapraszam na priv...

erazmusopublikowano 20 lutego 20114 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{i}Jak to się robi w LA{/i}

Edek Mechanik miał warsztat samochodowy. Nieduży, skromny, ale znany i szanowany, szczególnie wśród bogatszej klienteli. Właściciele wszystkich Ferrari, Porsche i Maserati w okolicy darzyli go specjalnym zaufaniem i zawsze liczyć mogli za solidną robotę. Zaś jego specjalizacją, prawdziwym konikiem było czyszczenie karoserii i szyb z trudnych, białych plam. Pamiątkach po wszystkich tych biednych gołębiach, wronach czy innych latających kurach.

Czyścił akurat spoiler bezbłędnie błękitnej Subaru Imprezy, gdy zapragnął zmiany. {i}Do usranej śmierci przyjdzie mu szorować samochody, których i tak nigdy nie będzie mógł mieć{/i}, rozumował, a ziarenko buntu już zaczynało kiełkować. Nie mógł wymyślić nic lepszego, postanowił więc porozmawiać ze swoją kochanką. {i}Właściwie{/i}, pomyślał, {i}tylko ona stanowiła jedyną dawkę adrenaliny i niezwykłości w szarym{/i} – teraz dobrze to widział – {i}i nudnym żywocie{/i}.

Pin Up była dziewczyną miłą i wiecznie uśmiechniętą. Można by rzecz, że uśmiech niczym u Kota z Cheshire nie zwykł nigdy schodzić z gładkiej jej twarzyczki. Jak przyklejony tkwił tam od zawsze, z takim chyba już się urodziła. A na dodatek miała piersi. Naturalnie piękne, lecz co ważniejsze duże i kształtne. Blondwłosy ideał prawdziwego mężczyzny.

Wisiała nad sfatygowaną skrzynką z narzędziami już od kilku lat. Edek Mechanik dostał ją z okazji czterdziestych urodzin od jednego z synów. Młody stwierdził, że potrzeba ojcu kogoś, do kogo mógłby otworzyć gębę. Zasadniczo miał rację. Problem był jednak inny, nie sposób było poprzestać na słowach. Nie z panną Pin Up.

Edek miał umowę ze swoją blondwłosą towarzyszką. Za każdym razem, gdy w warsztacie przyszło mu naprawiać co…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych