Jedna chwila
O chwili, która może zmienić wiele...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Usiadłam w parku na ławce. Był ciepły poranek, sobota. Nie musiałam się śpieszyć do pracy, łapać szybko oddechu i gubić po drodze myśli. Nareszcie mogłam odetchnąć, przystanąć na chwilę i zrobić coś, na co nie miałam czasu nigdy wcześniej. Wiatr lekko muskał moją twarz i delikatnie rozwiewał długie włosy. Niezwykle ciemne, piwne oczy obserwowały ludzi, którzy wciąż gdzieś śpieszyli. Nie mogłam uwierzyć, że ci wszyscy ludzie niewiele uwagi zwracają na otoczenie, patrząc tylko przed siebie. Nie przystaną na chwilę, nie zamyślą się. I uświadomiłam sobie z całym przerażeniem, że i ja należę do tych ludzi. Nigdy nie patrzyłam na siebie w ten sposób. Nigdy nie miałam czasu, by zastanowić się czego brakuje mi w życiu, dlaczego szczęście omija mnie szerokim łukiem docierając do każdego, z mojego otoczenia, ale nie do mnie. - Co za marnotrawstwo czasu – odezwała się pewna kobieta. Uśmiechnęłam się do niej, ale nic nie odpowiedziałam. Zajęłam się na powrót swoimi myślami. Dobrze mi było. Jak nigdy w życiu byłam pewna, że ta chwila jest warta każdej sekundy, każdej minuty. Kobieta nie doczekawszy się odpowiedzi, mamrocząc coś pod nosem poszła dalej. Nie wiedziałam w jakim kierunku podążała, skąd szła. Miałam wrażenie, że w moich oczach ukazała się gęsta mgła, przez którą nie byłam w stanie nic dojrzeć i czułam się z tym dobrze. Mój umysł przestał analizować różne zdarzenia, uwolnił się od myśli, od wszelkich pragnień i rzeczy do których dążył. Potrzebowałam tego. Czy wiecie ile każdego dnia każdy z nas poświęca uwagi na otoczenie? Czy ciągle gdzieś śpiesząc rozglądamy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Maw
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…